Teleskop Hubble’a odkrył galaktykę praktycznie pozbawioną ciemnej materii

Międzynarodowy zespół badaczy wykorzystał Kosmiczny Teleskop Hubble’a i kilka innych obserwatoriów do odkrycia galaktyki niemalże - jeśli nie całkowicie - pozbawionej ciemnej materii. Galaktyka NGC 1052-DF2, bo o niej mowa, znajduje się kosmicznym sąsiedztwie Drogi Mlecznej i stawia pod znakiem zapytania dotychczasowe teorie dotyczące powstawania galaktyk i rzuca nowe światło na naturę tajemniczej ciemnej materii.

Dzięki wykorzystaniu teleskopu Hubble’a i różnego rodzaju obserwatoriów, astronomowie ustalili, że galaktyka znajduje się 65 milionów lat świetlnych od nas. Udało się również określić jej rozmiary i jasność. Zebrane dane wskazują, iż NGC 1052-DF2 jest galaktyką większą od Drogi Mlecznej, a mimo to zawiera aż 250 razy mniej gwiazd. Doprowadziło to do sklasyfikowania NGC 1052-DF2 jako galaktykę o niezwykle niskiej jasności powierzchniowej.

Zbliżenie na NGC 1052-DF2


Dalsze pomiary zostały skupione wokół dziesięciu gromad kulistych, które orbitują galaktykę. Pozwoliło to na oszacowanie jej masy na porównywalną z masą wszystkich gwiazd w galaktyce, co prowadzi do wniosku, że NGC 1052-DF2 zawiera co najmniej 400 razy mniej ciemnej materii niż naukowcy przewidywali, a być może nie posiada jej wcale. Odkrycie to jest nieprzewidywalne przez obecne teorie dotyczące rozmieszczenia ciemnej materii i jej wpływie na powstawanie galaktyk. Jak sami naukowcy mówią, ciemna materia jest powszechnie uważana za integralny składnik galaktyk - swego rodzaju “klej”, który je łączy i umożliwia ich powstawanie.

Aczkolwiek kontrintuicyjne, istnienie galaktyki pozbawionej ciemnej materii neguje teorie, które starają się wyjaśnić funkcjonowanie Wszechświata bez ciemnej materii będącej jego częścią. Odkrycie NGC 1052-DF2 dowodzi bowiem, że ciemna materia jest w jakiś sposób odseparowalna od galaktyk. Oczekuje się tego tylko w przypadku, gdyby ciemna materia była przywiązana do zwykłej materii jedynie przez grawitację.

Naukowcy mają już kilka pomysłów na wyjaśnienie braku ciemnej materii w galaktyce. Sugerują, że być może kataklizmowe wydarzenia, takie jak narodziny wielu masywnych gwiazd, zmiotło cały gaz i ciemna materię obecną w NGC 1052-DF2. Wpływ na niedobór ciemnej materii w omawianej galaktyce mógł mieć również wzrost pobliskiej, masywnej galaktyki eliptycznej NGC 1052. Są to jednak tylko przypuszczenia. W celu znalezienia odpowiedzi na tę zagadkę, naukowcy będą musieli przestudiować więcej podobnych do NGC 1052-DF2. Teleskop Hubble’a zaobserwował 23 galaktyki o niskiej jasności powierzchniowej, z których przynajmniej 3 wydają się być podobne do NGC 1052-DF2.


Źródło: spacetelescope.org