Głodni Wiedzy

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Ségolène Royal jest wściekła i ma rację

Ségolène Royal jest wściekła i ma rację

Szwajcarski Nemo, zwycięzca ostatniej edycji Eurowizji.
Agencja prasowa Francji

Artykuł pochodzi z Magazynu Figaro.

Nie był to konkurs talentów muzycznych, ale konkurs brzydoty, wulgarności, prostactwa i ekshibicjonizmu (dopuszczalny przez prawo, ale transmitowany do milionów dzieci i młodzieży!!). (…) Konieczne jest poważne zbadanie metod i szczegółowa ocena finansowa tej zniszczonej, ale wyraźnie drogiej galerii.” Ségolène Royal jest wściekła. Zwykle widziała najnowszą wersję Eurowizja. Kilka lat temu mieliśmy brodatą panią i tym razem Nemo „niebinarny” Szwajcar. Który stanął na pierwszym miejscu na podium.

Kłuje w oczy

początek Opowiada nam, że kilka miesięcy temu na swoim koncie na Instagramie „tj. el” Przekazał mocny przekaz: „Jestem po prostu Nemo. Lubię myśleć o seksie jak o galaktyce i wyobrażać sobie siebie jako małą gwiazdę unoszącą się gdzieś w jej wnętrzu. To tam czuję się najbardziej sobą”. Mała gwiazda unosząca się w galaktyce pojawiła się w słynnym przedstawieniu w oszałamiającym kostiumie. Mieszanka rodzimej i prawdopodobnie niebinarnej odzieży. Jak mówią młodzi ludzie, szczypie w oczy. Ségolène Royal po raz kolejny nie mogła w to uwierzyć: Zapytała: „Czy sami piosenkarze mieli swobodę odrzucenia żałosnych, obraźliwych ubrań, do noszenia których zmusili ich organizatorzy?”

Ale kto nadal widzi ten model sera i dlaczego? Kto jeszcze słucha Conchity Wurst, Salvadora Sobrala, Duncana Lawrence’a i Maniskina? Co stało się z tymi gwiazdami pewnej nocy? Pomysł na przyszły rok: mężczyzna z bagażnikiem na deskorolce.

” data-script=”https://static.lefigaro.fr/widget-video/short-ttl/video/index.js” >

READ  Zapomniane granice: Polska nadal odpycha migrantów i uchodźców na Białorusi