Głodni Wiedzy

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Słowacja zaskakuje Polskę, zredukowana do dziesięciu w drugiej połowie

Mecz: 2-1

W pierwszym okresie było to nieszkodliwe, a potem, przynajmniej w drugiej dekadzie, Polacy pojawili się w poniedziałek na Słowacji za wejściem do euro. Słowacy, którzy obiecywali, że będą bardzo otwarci w grupie E, dokonali dobrego wyboru, robiąc to, co najlepsze. Podopieczni Lewandowskiego, choć kontrolowali piłkę już w pierwszej połowie, nie oddawali żadnych strzałów w pierwszym akcie. Ze Słowacją, dzięki znakomitemu występowi Roberta Macka, który strzelił gola przeciwko swojemu najlepszemu obozowi bramkarza w Polsce (18., patrz niżej).

Ale Polska, wracając z szatni, szybko pokazała inną twarz, tworząc pierwszą realną okazję do podziękowania za wspaniałą wspólną akcję. Widoczny w głębi pola Magij Ribus wycofał się do Carol Linetti, która wyrównała z rzutu karnego (46.). Gdyby pomocnik nie zmiażdżył swojego strzału (50.), mógłby kilka minut później podwoić zakład.

Ale choć mecz wydawał się obrócić na korzyść Polaków, Crescors Krischivok otrzymał drugą żółtą kartkę po interwencji więzadła na Jacobie Hromacie (62.). Przy 11 przeciwko 10 Słowacja była w stanie objąć prowadzenie z wody. W najlepszym razie w rogu znalazła szansę na odzyskanie przewagi. Po drobnej wpadce kontroler Interu Mediolan Wojciech Schkesny (69.) kontrolował piłkę, zanim została odbita przez scenarzystę. Mimo największej obawy przed podwójnym uderzeniem Johna Bednarka (90.+1), Słowacy zdołali obronić swoją przewagę.

Gracz: geniusz Roberta Macka

Przebłysk geniuszu wyszedł od Roberta, ale nie od Lewandowskiego. Leworęczny Słowacji, Robert Mack z Ferencvaros, otworzył wynik spektakularnego pokazu na Mistrzostwach Węgier. Mac, zablokowany przez dwóch graczy po lewej, usunął ich i podziękował Bartosowi Peresinsky’emu za mały most nad nim. Z ciasnego kąta oddał strzał w pobliski słupek. Polski bramkarz Wojciech Schkesny wyrzucił rękę i piłka trafiła w słupek przed wejściem do bramki (18.).

READ  Polska: Google tworzy nowe centrum usług w chmurze - Image

Mac po otwierającym zawodniku Słowacji. (Anton Waganov / Pool przez Reuters)

Fakt: Crescors Chrysovok pozostawił pustkę

Przy silnej dominacji Polski na początku drugiej połowy, pominięcie Crescors Krzysztofa zmieniło oblicze gry. Przy 10 na 11 w obozie przeciwnym Słowacja znalazła wyłom, by zepchnąć Lucasa Haraslina w pole karne na osi pola gry dla polskiego pomocnika. Strzał słowackiego skrzydłowego, odbity przez obrońcę, wywołał rzut rożny, który dał obrońcy decydującą przewagę Słowacji.