Głodni Wiedzy

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Pierwotne prawo europejskie: Bruksela inicjuje akcję przeciwko Polsce

Bruksela wszczęła w środę postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego przeciwko Polsce po orzeczeniach polskiego Trybunału Konstytucyjnego kwestionujących nadrzędność prawa europejskiego i jurysdykcję Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, co Warszawa natychmiast skrytykowała.

„Uważamy, że to orzecznictwo (Trybunał Konstytucyjny RP, przyp. red.) narusza ogólne zasady autonomii, pierwszeństwa, skuteczności i konsekwentnego stosowania prawa unijnego oraz wiążących orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości UE”. nie uważam za konieczne komentowania takich fabrykacji.”

Dwa miesiące na odpowiedź

European Administrator of Deals wysłał list do polskiego rządu, który ma dwa miesiące na odpowiedź. Naruszenie procedury może prowadzić do skierowania sprawy do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (TSUE), a nawet kar pieniężnych. Decyzję tę potępił polski premier Mateusz Morawiecki, który powiedział: „Biurokratyczny centralizm Brukseli postępuje niestety w kierunku rozwoju centralizmu demokratycznego, ale trzeba go powstrzymać”.

Czytaj więcej: Europejscy przywódcy stojący przed Warszawą byli zawstydzeni przeszkodami

Obiecał, że Trybunał Konstytucyjny spełni „wszystkie wymogi niezawisłości”. – To sąd konstytucyjny, który zajmuje się konstytucją, a więc jest najwyższym prawem RP – przekonywał. „Jeżeli Komisja Europejska źle rozumie zasadę uprawnień przyznanych jej na mocy art. 5 umowy UE (określającej zdolności Unii i państw), to jest to oczywiście problem” – dodał.

Kara i odmowa zapłaty

Niedawno europejski wymiar sprawiedliwości ukarał Polskę karą grzywny: milion euro dziennie za zakończenie działalności kontrowersyjnej izby regulacyjnej Sądu Najwyższego 27 października i 500 000 euro dziennie, aby zmusić go do września. Kopalnia węgla brunatnego powinna zostać zamknięta. Ale Warszawa odmówiła zapłaty.

Unia Europejska jest uwikłana w wieloletni konflikt z Warszawą o reformy sądownictwa zainicjowane przez nacjonalistyczne Konserwatywne Prawo i Sprawiedliwość (PiS), rządzące od 2015 roku. Wiele z tych reform przyniosło Polsce oskarżenia o podważanie niezależności sądownictwa. Zwroty TSUE. Warszawa uzasadnia te zmiany, zwłaszcza w walce z korupcją w sądownictwie. Pod wpływem partii rządzącej konflikt zaostrzył się wraz z pierwszym werdyktem polskiego Trybunału Konstytucyjnego z 14 lipca. Polski Sąd Najwyższy odrzucił orzeczenia TSUE w sprawie reformy sądownictwa jako niezgodne z konstytucją.

READ  Poland Tour - 7 etapów 79. edycji polskiej trasy

Kontrowersyjne reformy

Napięcie wzrosło wraz z nowym orzeczeniem polskiego Trybunału Konstytucyjnego z 7 października, które skonfiskował premier Mateusz Morawiecki. Orzeczenie kwestionuje nadrzędność prawa unijnego, stwierdzając, że niektóre artykuły unijnego traktatu są „niezgodne” z polską konstytucją.

Komisja Europejska (KE) od kilku miesięcy blokuje zgodę na kontrowersyjne reformy, 23,9 mld euro dotacji i 12,1 mld euro pożyczki w Polsce. W szczególności Bruksela domaga się zakończenia działalności Izby Regulacyjnej Sędziów Polskich. Jak dotąd na próżno.

Polska, podobnie jak Węgry, jest zwykle na gorącym miejscu, łamiąc zasady prawa. Oba kraje chwyciły się europejskiego wymiaru sprawiedliwości, aby uchylić nowy mechanizm, który pozwala na zajmowanie funduszy europejskich w kraju, w którym domniemane naruszenia prawa wpływają na finanse Unii Europejskiej. Oczekuje się, że sąd UE orzeka w sprawie legalności urządzenia na początku 2022 roku.