Głodni Wiedzy

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Los Angeles Lakers pokonało Utah Jazz, Phoenix przegrał u siebie z San Antonio

Schroeder łapie za nadgodziny

W pierwszym okresie żadna z drużyn nie uzyskała przewagi nad drugą, a Lakers wrócili do szatni tylko o trzy punkty (65-62). W trzecim kwartale Los Angeles powiększyło lukę (94-82, 36), ale Utah zdołał wrócić i odzyskać przewagę (100-98, 43). Podążał za prof ręcznie Aż do ostatnich kilku sekund. Dennis Schroeder, lider Lakers, wysłał obie drużyny na dogrywkę, trzy sekundy po sygnale.

Walka trwała przez dodatkowe pięć minut, po czym Los Angeles uciekło ponownie po strzale Andre Drummonda (122-115, 51) i tym razem Utah nie mógł odpowiedzieć. Lakers byli najlepszym strzelcem swojej drużyny z 27 punktami. Swój wkład mieli również Schroeder i papież Kentavius ​​Caldwell (po 25 punktów). Jordan Clarkson był liderem po stronie Utah (27 punktów).

San Antonio jest bezwzględny wobec Phoenix

Pomimo tej porażki Jazz utrzymał dwa zwycięstwa przed Phoenix Suns w układzie Konferencji Zachodniej. Franczyza z Arizony, która wygrała ostatnie cztery mecze, została osaczona u siebie przez San Antonio Spurs (111-85), ale zajęła skromnie 10. miejsce na tej samej konferencji.

Teksas, który grał bez Demara DeRozana czy Jacoba Boltela, miał dobrą przerwę w pierwszej połowie (64-45 w przerwie) i nie odczuwał po tym niepokoju. San Antonio wygrał dzięki silnej grupie (19 punktów dla Rudiego Gay, 18 dla Devina Fasila i 17 dla Kildona Johnsona). Po stronie Phoenix Devin Booker zdobył 15 punktów, nie grając w ostatniej kwarcie, a powód jest słyszalny, a Tottenham jest już na czele z dużą przewagą.

READ  Perez przygotowuje plan pokrycia kosztów Mbappe