Głodni Wiedzy

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

„Już przed rozpoczęciem programu byliśmy obrażani” — ubolewają Laura i Alexandra

„Już przed rozpoczęciem programu byliśmy obrażani” — ubolewają Laura i Alexandra

  • Odcinek 9 „Beijing Express, Secret Choice” został wyemitowany w czwartek, 13 kwietnia na M6.
  • Czarna koperta, którą otrzymają siostry Alexandra i Laura, byłaby dla nich śmiertelna, ponieważ spowodowała wyrzucenie ich z meczu i zepchnęła Xaviera, Celine, Alexandra i Shireen do finałowego meczu.
  • „Tajemna zasada selekcji była dla nas bardziej niebezpieczna niż w przypadku innych par, ponieważ konkurenci zwykle wybierają mocną parę do oczyszczenia. Zmusiło nas to trochę do opracowania strategii” – dokumentuje Alexandra. 20 minut.

Faworytem od początku konkursu była czarna koperta, która ostatecznie pokonała paryskie siostry Alexandrę i Laurę podczas półfinału. Beijing Express, tajna kontrola. Byli obrażani w sieciach społecznościowych jeszcze przed rozpoczęciem programu i uważają, że padli ofiarą „raczej ostrej krytyki”. wrócić po 20 minut w ich podróży w serialu m 6.

Zostajesz wyeliminowany z powodu czarnej koperty otrzymanej po porzuceniu partnera podczas skoku na bungee. Nie żałujesz, że nie skoczyłeś?

Aleksandra: Szczerze mówiąc, zadawałam sobie to pytanie tysiące razy… Powiedziałam Laurze, że zrobię wszystko w Beijing Express, ale tego skoku na bungee nie mogłam. Więc teraz nie mogłem.

Lura: Czasami, kiedy o tym myślę, myślę, że może gdyby to zrobiła, to by jej pomogło. Ale za każdym razem, gdy mi mówi, że go tam nie ma, nie żałuję. Wcale go nie winię. Jak powiedziała mi przed wyjazdem, że tego nie zrobi, wiedziałem o tym. Kiedy przyjechaliśmy, nie było oferowane, ale miałem sos, ponieważ powiedziała do mnie: „Lepiej mnie nie naciskaj, w każdym razie nie będę, więc nie zawstydzaj mnie przede mną”. Stefana [Rotenberg]. Cokolwiek powiedziałem lub zrobiłem, nie zamierzała tego zrobić, więc nie było sensu jej popychać.

Zająłeś pierwsze miejsce w kilku etapach, a pozostali kandydaci postrzegali cię jako zaciętego zawodnika. Jak doświadczyłeś swojej ulubionej kondycji podczas wyścigów?

Do : Byliśmy szczęśliwi. Czasami mówimy sobie, że jesteśmy silni, bo wygrywamy, ale nigdy nie jesteśmy pewni siebie… Ostatnie odcinki były trochę bardziej skomplikowane. To prawda, że ​​kiedy zobaczyliśmy, jak nominowani mówią: „Wow, jesteśmy poza siostrami”, mimo wszystko było fajnie.

READ  Spodziewaj się PRIX DE LA POMMERAIE

I : Naszym celem od początku było pokazanie, że jesteśmy na miejscu i że stanowimy zagrożenie dla naszych rywali. Kiedy zobaczyliśmy, że udało nam się złapać amulety, pomyśleliśmy, że to fajne.

Czy uważasz, że niższy ranking na późniejszych etapach wynika z nadmiernej pewności siebie?

I : Nie sądzę. W odcinku „Nietykalni” dowiedzieliśmy się, że chcieli zerwać duet z Alexandrem i Shireen, więc cały czas mieliśmy miecz nad głową.

Do : Skończyło się na ostatecznym pojedynku, ponieważ nie zostaliśmy wybrani. Co jest naturalne, ponieważ w przeciwnym przypadku zrobilibyśmy to samo co oni. W kolejnym etapie mieliśmy utrudnienia, więc ciężko było nie dokończyć go na końcu. Potem zostaliśmy wybrani, ale nie wiem, czy to dlatego, że byliśmy mniej dobrzy, czy też sytuacja, która do tego doprowadziła.

Myślisz, że twój sojusz z Alexandrem i Shirin ostatecznie cię skrzywdził?

I : Sekretna selekcja skupiła naszą więź wokół słowa „sojusz”. Ale jak powiedzieli nam producenci, występuje w każdym sezonie. Dzięki tajnemu wyborowi było to znacznie jaśniejsze. W końcu jesteśmy tylko ludźmi, z którymi dobrze się dogadywaliśmy i chcieliśmy spędzić ze sobą jak najwięcej czasu. Kiedy widzimy, że możemy się nawzajem chronić, że możemy sobie pomagać, naszym celem jest zajść razem jak najdalej. Przygoda Beijing Express obraca się również wokół tych więzi, które stworzyliśmy. Gdybyśmy nie mieli tych przyjaźni, nie mielibyśmy tej samej przygody. Dzisiaj, czy to z Alexandrem i Sherine, czy z Angie, wszyscy jesteśmy w Paryżu, jeśli nie widzimy się przez tydzień, tęsknimy za sobą, dzwonimy do siebie. Naprawdę zbliżyliśmy się bardzo, bardzo blisko i tak było w przypadku tej przygody.

Do : Nam też się to nie podobało, ale od pierwszego dnia mówiono nam, że tak będzie. Oczywiście reguła była dla nas bardziej niebezpieczna niż dla innych par, ponieważ rywale zwykle wybierają mocną parę, aby ją wyczyścić. Musieliśmy się trochę napracować, ale wolelibyśmy spokojnie rozegrać swoją partię i nie wybierać ostatecznie, kto przejdzie do finałowego pojedynku…

READ  Filmowanie koncertu może uszkodzić smartfon

Ten sojusz przynosi również wiele krytyki ze strony widzów. Czy rozumiesz wstyd, który cię spotyka?

Do : Rozumiem, że ludzie mogą nas nie lubić lub być zdenerwowani naszymi strategiami. Nie rozumiem, kiedy mówi się nam, że czujemy się wspaniale. Wygrywaliśmy wydarzenia, walczyliśmy o nie! Często mówiono nam również, że nasza niepełnosprawność nie jest wystarczająco ciężka, ale produkcja po prostu nie pokazała wszystkiego w tym momencie. Nasza niepełnosprawność dokuczała nam od rana do wieczora. Z fotografem musieliśmy znaleźć samochód dla czterech osób, było to bardzo skomplikowane. A dowodem jest to, że zakończyliśmy ten dzień. Często słyszymy też, że nie potrzebujemy 100 000 euro, bo pochodzimy z Neuilly… Otrzymaliśmy już kilka bardzo trudnych listów.

I : Prawdziwy problem, o którym produkcja powiedziała nam przed emisją, polega na tym, że żeńskie pary co roku biorą to wszystko w twarz, nawet zanim program się rozpocznie. Kiedy pojawiło się nasze zdjęcie, zaczęliśmy już dostawać wiadomości…

Czy czujesz, że w wiadomościach, które otrzymujesz, jest jakiś rodzaj mizoginii?

I : Tak. To mnie szokuje, ale tak naprawdę to społeczeństwo to robi… niektórzy ludzie po prostu nie wyobrażają sobie, że można być dwiema kobietami i sobie z tym poradzić. Jeszcze przed strategiami ludzie czekali na powody, by nas krytykować. Co roku to samo. Cinzia i Rose-Marie lub Leticia i O’Reilly przyszli, aby nam o tym powiedzieć, aby dać nam znać, że to się wydarzy, i tak się stało! Po prostu jest mi smutno, że program nawet się nie zaczął, ponieważ już nas znieważono.

Do : I tak nie możemy być lubiani przez wszystkich.

Patrząc wstecz, jak przeanalizowałbyś swoją przygodę?

I : Czasami zadajemy sobie pytanie, mówimy sobie: „Gdybyśmy to zrobili, nie poszlibyśmy na ostatni pojedynek”. Ale kiedy się nad tym zastanowić, cieszymy się, że przeżyliśmy wszystko, co przeżyliśmy. Na przykład ostatni pojedynek, gdybyśmy go nie odbyli, nie stawialibyśmy czoła tej presji. Przeżyliśmy te trudne chwile.

READ  Carla Bruni-Sarkozy wyjawia, że ​​wiele lat temu miała raka piersi, i ostrzega: „Zrób mammografię”.

Do : Ostatni pojedynek, chyba oglądałem go 300 razy. W chwili, gdy krzyczę „Lauraaaaaaa”, przypominam sobie, jak się wtedy czułam i to jest niesamowite.

ostatni Ostateczny pojedynek Od którego myślałeś, że uciekniesz, co również spotkało się z krytyką z twojej strony…

Do : Otrzymaliśmy wiele krytyki na ten temat, ponieważ ludzie myśleli, że to cios poniżej pasa. Staliśmy pod ścianą, ponieważ gdybyśmy zdecydowali się zostawić Xaviera i Céline jako ostatni, jesteśmy prawie pewni, że wybraliby nas. Byli wdzięczni Clementowi i Emmeline za uratowanie ich podczas „Nietykalnych”.

I : Nie powiedziano mi, że kiedy spędziłem wieczór z Emeline podczas par mieszanych, powiedziała mi, że ze względu na zasługi wolałaby przeciwstawić mi Alexandra, Sherine i Laurę. Podczas montażu nie zauważyliśmy, że zadbali także o to, by Xavier i Céline byli w finale. Dla nas było oczywiste, że ich wybiorą.

Jakie masz najlepsze wspomnienia Pekin Express ?

Do : Anna to przybycie Laury podczas ostatniego pojedynku Vs Emilyna i Klemens.

I : Kiedy otworzyłem kopertę bez filtra. To było bardzo mocne i nie mogliśmy na to za bardzo liczyć. Przeszliśmy od najgorszego dnia naszego życia do najlepszego dnia w naszym życiu w ciągu kilku sekund i było to niesamowite uczucie.