Głodni Wiedzy

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Amerykanin i Rosanne udali się na Międzynarodową Stację Kosmiczną podczas pełnego ataku na Ukrainę

Opublikowano w środę, 21 września 2022 o 07:26

Amerykański kosmonauta i dwóch rosyjskich kosmonautów mają wystartować w środę na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS), lot, który jest rzadkim przejawem współpracy pośród napięć związanych z atakiem na Ukrainie.

Frank Rubio z NASA oraz Siergiej Prokopiew i Dmitrij Petlin z rosyjskiej agencji kosmicznej Roscosmos mają wystartować na pokładzie rakiety Sojuz z rosyjskiego kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie o 13:54 GMT.

Pan Rubio jest pierwszym amerykańskim astronautą, który udał się na Międzynarodową Stację Kosmiczną rosyjską rakietą, odkąd wojska zaczęły wkraczać na Ukrainę z Moskwy 24 lutego.

Zachód przyjął bezprecedensową serię sankcji wobec Moskwy, a napięte już od 2014 roku stosunki spadły do ​​rekordowo niskiego poziomu. Przemysł kosmiczny również był celem, ale przestrzeń pozostała w pewnym sensie obszarem współpracy Moskwy i Waszyngtonu.

Po środowym locie Anna Kekina, jedyna aktywna astronauta w Rosji, ma po raz pierwszy udać się do laboratorium orbitalnego na początku października na rakiecie SpaceX Crew Dragon.

Będzie piątą zawodową rosyjską kosmonautą, która poleciała w kosmos i pierwszą kobietą, która poleci na statku z firmy miliardera Elona Muska.

Po zaplanowaniu tych dwóch lotów astronauci i astronauci w każdym kraju, zwłaszcza ci, którzy musieli lecieć na orbitę, chcieli uciec od napięć spowodowanych konfliktem szalejącym na Ziemi.

W wyniku współpracy między Stanami Zjednoczonymi, Kanadą, Japonią, Europejską Agencją Kosmiczną i Rosją Międzynarodowa Stacja Kosmiczna została podzielona na dwie części: amerykańską i rosyjską.

– Moskwa opuści Międzynarodową Stację Kosmiczną –

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna opiera się obecnie na rosyjskim systemie napędowym, aby utrzymać swoją orbitę na wysokości 400 km nad poziomem morza, podczas gdy część amerykańska zajmuje się elektrycznością i systemami podtrzymywania życia.

Napięcia kosmiczne nasiliły się po tym, jak Waszyngton ogłosił sankcje na rosyjski przemysł kosmiczny, co wywołało ostrzeżenia ze strony byłego szefa rosyjskiego lotnictwa i bezwarunkowego zwolennika interwencji na Ukrainie, Dmitrija Rogozina.

READ  Odkryj pierwszy obraz supermasywnej czarnej dziury w sercu naszej galaktyki, ujawniony przez astronomów

Nowo mianowany następca Rogozina, Jurij Borysow, potwierdził później decyzję Rosji o opuszczeniu ISS po 2024 r. na rzecz stworzenia własnej stacji orbitalnej. Nie ustalono jeszcze konkretnej daty.

Amerykańska agencja kosmiczna określiła ten ruch jako „niefortunny rozwój”, który utrudni prace naukowe na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Według ekspertów kosmicznych budowa nowej stacji orbitalnej w Moskwie może potrwać nawet kilkanaście lat, a rosyjski przemysł kosmiczny, który od czasów Związku Radzieckiego jest powodem do dumy dla kraju, nie może trwać dalej. pod surowymi karami.

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna została wystrzelona w 1998 roku w czasie nadziei na współpracę między Stanami Zjednoczonymi a Rosją.

W czasach sowieckich program kosmiczny kwitł, z wielkimi sukcesami, takimi jak wysłanie pierwszego człowieka w kosmos w 1961 roku, Jurija Gagarina, czy wystrzelenie pierwszego satelity cztery lata wcześniej, Sputnika.

Z drugiej strony Roskosmos doświadczył w ostatnich latach serii kłopotliwych komplikacji, od skandali korupcyjnych po utratę kilku satelitów i innych statków kosmicznych.

Rosja straciła również wieloletni monopol na loty kosmiczne na rzecz SpaceX przez Międzynarodową Stację Kosmiczną, co oznacza wielomilionowy niedobór dochodów.