Głodni Wiedzy

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Zobowiązanie do szczepień anulowane, reforma wyborcza zakazana: Czarny czwartek Bidena – 14.01.2022 o 07:41

Prezydent USA Joe Biden przemawia do dziennikarzy na Kongresie 13 stycznia 2022 r. (AFP/SAUL LOEB)

Prezydent USA Joe Biden przemawia do dziennikarzy na Kongresie 13 stycznia 2022 r. (AFP/SAUL LOEB)

Joe Biden walczył w czwartek o uratowanie swojej szeroko zakrojonej reformy wyborczej przed parlamentarną ruiną, po tym, jak podczas Czarnego Czwartku zobaczył, jak Sąd Najwyższy zakazał jego zaangażowania w szczepienia korporacyjne, wprost ujawniając kruchość prezydenta USA.

„Mam nadzieję, że tam dotrzemy, ale nie jestem pewien” – przyznał z wyraźnym zdenerwowaniem z powodu swojego ważnego prawa, które ma chronić dostęp Afroamerykanów do sondaży.

Przeniósł się, niezwykle rzadko, na Kapitol, aby spotkać się z senatorami Demokratów zaangażowanymi w projekt.

– Jeśli poniesiemy porażkę za pierwszym razem, możemy spróbować ponownie – dodał 79-letni prezydent, który nadal walczy.

Wieczorem zostali przyjęci senator Joe Manchin i senator Kirsten Senema, dwoje umiarkowanych Demokratów obecnie blokujących projekt.

Urzędnik Białego Domu powiedział, że spotkanie, które trwało około godziny i 20 minut i zakończyło się krótko przed 19:00 (0000 GMT), było „szczerą i pełną szacunku wymianą poglądów na temat prawa do głosowania”.

Demokratyczna senatorka USA Kirsten Senema na Kapitolu w Waszyngtonie, 13 stycznia 2022 r. (AFP/SAUL LOEB)

Demokratyczna senatorka USA Kirsten Senema na Kapitolu w Waszyngtonie, 13 stycznia 2022 r. (AFP/SAUL LOEB)

Z drugiej strony Joe Biden nie może nic zrobić po orzeczeniu Sądu Najwyższego, który uniemożliwił mu decyzję o wprowadzeniu szczepionki przeciwko Covidowi lub regularnym testowaniu w firmach zatrudniających ponad 100 pracowników. Powiedział, że był „rozczarowany”.

Środek, tak drogi Joe Bidenowi, został potępiony jako nadużycie władzy przez wybranych Republikanów. W kraju, w którym tylko 62% populacji jest w pełni zaszczepionych, kwestia ta obnaża głębokie podziały polityczne.

Jednak Sąd Najwyższy ustanowił obowiązek szczepień dla pracowników struktur opieki zdrowotnej, którzy korzystają z funduszy federalnych.

– Zbyt duże obietnice? –

Ta seria złych wiadomości jeszcze bardziej podważa polityczny kredyt i tak już bardzo niepopularnego prezydenta, który mógł złożyć zbyt duże obietnice, mając zbyt małe pole manewru.

Tym samym Joe Biden obiecał chronić mniejszościowy dostęp do sondaży i przejrzystość procesów głosowania w obliczu wielu reform podejmowanych przez konserwatywne państwa, zwłaszcza na południu kraju.

Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych w Waszyngtonie, 11 stycznia 2022 r. (AFP/Stephanie Reynolds)

Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych w Waszyngtonie, 11 stycznia 2022 r. (AFP/Stephanie Reynolds)

Organizacje pozarządowe twierdzą, że te środki przyjęte przez republikanów w szczególności dyskryminują Afroamerykanów, którzy przeważającą większością głosów głosowali na Joe Bidena w ostatnich wyborach.

Aby przeszkodzić, demokratyczny prezydent chce ujednolicić praktyki wyborcze i dać państwu federalnemu prawo do rozważenia lokalnych inicjatyw.

Przeprowadzenie tej ważnej reformy w Senacie teoretycznie wymagałoby zwiększenia większości o 60 głosów. Jednak obóz demokratów ma 50 głosów oprócz wiceprezydenta Kamali Harris i republikanów 50.

Demokraci, nie mogąc przekonać opozycyjnych, zagorzałych senatorów, mają tylko jedno rozwiązanie, aby uratować swój projekt: złamać tę parlamentarną praktykę i narzucić zwykłą większość.

– „Piekielna spirala” –

Ale ten manewr po raz pierwszy storpedowała Kirsten Sinema. Według senatora z Arizony ta strategia tylko podsyci „piekielną spiralę podziału”.

Joe Manchin, inny centrowy senator, który w pojedynkę zablokował ogromny program społeczny Joe Bidena o wartości 1,85 biliona dolarów, powiedział w oświadczeniu, że „nie będzie głosował za zniesieniem lub osłabieniem” zasady. Większość wzrosła.

Prezydent Joe Biden w Kongresie 13 stycznia 2022 r. (AFP/SAUL LOEB)

Prezydent Joe Biden w Kongresie 13 stycznia 2022 r. (AFP/SAUL LOEB)

Dwaj wybrani urzędnicy popierają tę samą reformę, ale nigdy nie ukrywali swojego związku z minimum 60 głosów – nawet w spolaryzowanym krajobrazie politycznym, jak nigdy dotąd, gdzie po burzliwym mandacie Donalda Trumpa odbyła się partyzancka debata. Stało się to bardzo trudne, jeśli nie niemożliwe.

Bez ich głosów reforma jest skazana na porażkę.

Ten Czarny Czwartek przypomina ostro Joe Bidenowi, że nie ma on żadnej swobody geograficznej.

Ma do czynienia z Kongresem, którego tak naprawdę nie kontroluje, konserwatywnymi państwami w otwartej buncie na wiele tematów (aborcja, prawo do głosowania, strategia zdrowotna itp.) i bardzo konserwatywnym Sądem Najwyższym, po nominacjach Donalda Atut.

W ciągu kilku miesięcy Joe Biden ryzykuje również utratę większości w Kongresie w śródokresowych wyborach parlamentarnych. W rzeczywistości będzie sparaliżowany do następnych wyborów prezydenckich.

aue / led / rle / ybl / cn

READ  Oburzenie w Radzie Europejskiej wobec Orbana i „antygejowskiej” ustawy przyjętej na Węgrzech