Głodni Wiedzy

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Zderzają się Czechy i Polska w dziedzinie sprawiedliwości klimatycznej

Czechy nie żartują sobie ze środowiska i to pomimo trudności między czeskim premierem Andrzejem Babisem a energetyką jądrową. Republika Czeska ogłosiła już zamiar podjęcia kroków prawnych przed europejskimi sądami w celu sprzeciwienia się rozbudowie polskiej kopalni w Toro. To w pobliżu granicy zanieczyszcza zarówno Dolny Śląsk w Polsce, jak i Morawsko-Śląsk w Czechach. Władze czeskie ze złości zdecydowały się na bezprecedensowy do tej pory krok: złożenie skargi na inny kraj w Unii Europejskiej ze względów środowiskowych.

A jeśli grupa Wyszehradzka zajmie się kwestiami środowiskowymi? Pytanie pojawia się w związku z eskalacją napięcia w ostatnich miesiącach między Czechami a Polską wokół kopalni Toro. Kopalnia odkrywkowa służy do wydobywania węgla brunatnego, czyli węgla używanego do spalania, a tym samym do produkcji energii. Polska pozostaje w 75,4% zależna od węgla do produkcji energii, co jest niezwykle ważną liczbą, która skłoniła kraj do sprzeciwienia się europejskiemu celowi neutralności węglowej poprzez 2050. Obawiając się swojej niezależności energetycznej, Polska odmówiła realizacji celów neutralności węglowej do 2050 r., Ale w zamian zobowiązała się do zamknięcia wszystkich kopalń do 2049 r. To prawdziwe wyzwanie, bo to zobowiązanie do całkowitej zmiany polityki energetycznej kraju.

Wyjście Polski z węgla: nierozwiązywalne równanie?

Niektórzy zarzucają Polsce próbę kupienia czasu w oczekiwaniu na nowe negocjacje. Prawdą jest, że węgiel stanowi nieoczekiwany zysk gospodarczy dla kraju, który stanowi 95% europejskiej produkcji szlachetnej rudy. Duża część tej produkcji jest eksportowana do Niemiec w związku z wygaszaniem energetyki jądrowej i przechodzeniem na miks energetyczny ukierunkowany na 100% odnawialne źródła energii. Produkcja naszych sąsiadów po drugiej stronie Renu to obecnie 44,4% energii wytwarzanej ze źródeł odnawialnych, liczba ta stale rośnie, ale wciąż jest zbyt niska, aby obejść się bez polskiego importu węgla (43,6% niemieckiego miksu energetycznego opiera się na paliwach kopalnych). Niemcy importują 35% europejskiej całości pod względem produktów węglowych, a Polska znajduje tu atrakcyjny rynek zbytu.

READ  Coop: Transgourmet nabywa genetycznie zmodyfikowaną hiszpańską żywność

Jeśli Polska powoli zamyka swoje kopalnie, to także dlatego, że środek ten nie jest zbyt popularny i doprowadzi do głębokiego wstrząsu dla polskiej gospodarki, zwłaszcza na Śląsku, gdzie znajduje się kopalnia Turów. Likwidacja tysięcy miejsc pracy w przemyśle i zubożenie całych regionów kraju jest warunkiem sine qua non zamykania kopalni. Jednak polski rząd tak naprawdę nie chce wywierać nacisku na bombowiec, co można zrozumieć w obliczu gwałtownej reakcji gospodarczej i społecznej, która miałaby nastąpić. Kraj nie ma jednak wyboru, nawet bez unijnych celów neutralności węglowej, konkurencyjność polskiego węgla pogarsza się, a sytuację pogarsza kryzys zdrowotny. Gwałtowny spadek popytu na węgiel, który będzie rósł nieprzerwanie, podnosi koszty produkcji, zmniejszając rentowność lub wręcz deficyt. Więc Polska nie ma wyboru, musi wyjść z węgla.

Polski rząd rozpoczął restrukturyzację działalności głównych grup energetycznych, do których jest współtworzony, a mianowicie: PGE, Enea i Tauron. Plany restrukturyzacji zostały zaproponowane głównym związkom w sektorze, ale bez powodzenia W tym momencie. I ze wstydem, Polska zaczęła poważnie przygotowywać się do epoki postwęglowej, odziedziczonej po reformach gospodarczych, które nastąpiły po 1989 roku. W samym tylko rejonie Turowa w przemyśle węglowym zatrudnionych jest około 80 000 osób, a jeśli Europejski Plan Odbudowy zostanie zrealizowany, 30% środków z niego należy kierować na projekty. Zielona ”, rola stymulująca, nie jest do końca pewne, że tak się stanie. Rekompensuje upadek jednej z najważniejszych gałęzi przemysłu w kraju.

Czeska transformacja energetyczna skupiła się na energii jądrowej

Na czele Polski stoją Czechy, aw mniejszym stopniu Niemcy, które ze względu na swoją zależność od polskiego węgla nie mogą krytykować działań sąsiada. Dzięki wsparciu Francji za pośrednictwem Grupy EDF w czerwcu 2015 r. Czechy rozpoczęły szeroko zakrojony program konwersji swojego miksu energetycznego na energię jądrową, aby móc szybko odejść od węgla. Republika Czeska ma teraz dwie elektrownie jądrowe: Timlin i Dukovani, dwie lokalizacje, które zostaną rozbudowane w celu uzyskania 58% energii jądrowej w miksie energetycznym do 2050 r., W porównaniu z około 35% obecnie. Czeski gigant energetyczny ČEZ, w którym państwo ma 70% udziałów, ogłosił zamiar ogłaszania do 2022 r. Przetargów na budowę reaktora EPR w elektrowni Dukovani. Obecnie uczestniczą w nim trzy firmy: koreański KHNP, amerykański Westinghouse i francuski EDF. Prace muszą się rozpocząć 2026.

READ  NA ŻYWO - Covid: handlowcy chcą ponownie otworzyć konto od 10 maja

Jednak dziś Republika Czeska jest nadal zależna od polskiego importu węgla, aby zapewnić sobie produkcję energii i jest słabsza niż Niemcy. Krytyka i pozew przeciwko skażeniu Kopalni Turów jest w całości związany ze zjawiskiem NIMBY (Not in My Backyard). Możemy lepiej zrozumieć tęsknotę Andreja Babisa za jego ambitnym programem jądrowym, aby uczynić Czechy samowystarczalne energetycznie oraz legitymizować i zharmonizować jego retorykę. Krytyka zanieczyszczenia polskich kopalń, gdy częściowo polega się na nich w kwestii dostaw energii, może wydawać się nieco hipokryzją. Zwłaszcza, że ​​Czechy zobowiązały się również do stopniowego zamykania elektrowni węglowych od 2025 roku.

Historyczna akcja prawna!

Republika Czeska, bardziej proaktywna niż Polska w zamykaniu swoich elektrowni i przestrzeganiu europejskich celów neutralności węglowej, nigdy nie była w stanie rozbudować polskiej kopalni w Turowie. Prawdą jest, że decyzja ta nie jest w pełni zrozumiała w świetle konkurencyjności sektora i kwestii środowiskowych. Zwłaszcza, że ​​zanieczyszczenie, jakie powoduje to dla czeskiego regionu morawsko-śląskiego jest duże: zanieczyszczenie powietrza, zanieczyszczenie wody, zanieczyszczenie hałasem, kurz, itp … tak, że mieszkańcy narzekają na brak wody pitnej, zwłaszcza na terenach przygranicznych Karwiny. , Frédik Mystic i Opava. Podczas gdy wybory parlamentarne w Czechach odbędą się w dniach 8 i 9 października, kwestie środowiskowe i stworzenie bardziej przejrzystej demokracji zajmują centralne miejsce w debacie politycznej. Czeska Partia Piratów (Czeska Partia Piratów), W szczególności trzecia siła polityczna w kraju zaproponowała zaostrzenie ram dla działalności lobbingowej, związanej m.in. z przemysłem wydobywczym.

W obliczu sytuacji, którą niektórzy mogą uznać za szkodliwą, Czechy postanowiły pozwać Polskę za nielegalne wydobycie węgla do TSUE. O tym poinformował czeski minister spraw zagranicznych Tomás Petr بت ek, zagorzały zwolennik Europy, który zwrócił się o bardziej zdecydowane działania w sprawie potrzeby reorganizacji polityki praw człowieka i podjęcia konkretnych działań w sprawie zmian klimatycznych. Chociaż kopalnia Turów mogła zostać zamknięta w 2020 roku, polski rząd ogłosił przedłużenie swojego mandatu na wydobywanie węgla brunatnego w tym miejscu o kolejne sześć lat, jednocześnie żądając rozbudowy zakładu z 25 do 30 kilometrów kwadratowych. Polska grupa energetyczna PGE zapowiedziała również, że chce, aby strona pozostała otwarta do 2044 roku. Reklamy, które wywołały czeskie kroki prawne, pierwsze ze względów środowiskowych w Unii Europejskiej.

READ  Ranking zarządzania kryzysowego Covid: Hiszpania zajmuje 10 miejsc

Pod koniec grudnia komisja podkreśliła również, że polskie stanowisko wobec kopalni Turów jest trudne do zaakceptowania, gdyż źle ocenia wpływ utrzymania kopalni i projektu rozbudowy na środowisko. Ponadto nie powiedziała sąsiadom wiele o swoich zamiarach związanych z aktywnością na stronie. Opinia, która może pomóc sędziom europejskim w podejmowaniu decyzji.

W międzyczasie Polska zwróciła się 9 kwietnia do TSUE o oddalenie odwołania Zdeponowane przez Republikę Czeską. W rzeczywistości Czechy domagają się po prostu zatrzymania kopalni Turów, niedopuszczalnego środka dla Polski, który wymagał od TSUE zbilansowania wszystkich interesów, a nie tylko czeskiego rządu. Czeskie odwołanie do TSUE zostało przyjęte 6 kwietnia. Wydana przez TSUE opinia może stanowić precedens i wykazać pełną wolę instytucji i mieszkańców Federacji, z jednej strony potępienia wszelkich form zanieczyszczenia środowiska, az drugiej osiągnięcia neutralności węglowej do 2050 roku.