bilet
Artykuł zarezerwowany dla subskrybentów
Kiedy Moskwa odcina śluzy prowadzące do Polski, jej pierwszego europejskiego klienta, dziennikarz Michael Kokot wspomina, jak rosyjska ropa od dawna zasila państwową kasę i polityczne programy jej przywódców.
W ten weekend Rosja ogłosiła, że wstrzymuje eksport ropy i gazu do Polski. Polski rząd twierdzi, że nie będzie to miało wpływu na gospodarkę, ponieważ kraj już zdywersyfikował import ropy. Dlaczego więc spędził miesiące na imporcie rosyjskich surowców, kosztujących setki milionów dolarów, aby sfinansować inwazję?
Rosja po raz pierwszy wstrzymała eksport gazu do Polski w drugim kwartale 2022 roku, kilka dni wcześniej zrobiła to samo z ropą.
Do tego czasu Polska była największym importerem rosyjskiej ropy w Unii Europejskiej. Od tego czasu hipokryzja jest na porządku dziennym: podczas gdy rząd głośno krytykował inne kraje UE, zwłaszcza Niemcy, za import rosyjskich surowców, po cichu poszedł w ich ślady.
1 stycznia, kiedy Niemcy całkowicie zaprzestały importu rosyjskiej ropy, polski rząd kontynuował zakupy czarnego złota z Moskwy.
Skąd ta rozbieżność? Może to mieć coś wspólnego z ogromnymi zyskami kontrolowanych przez państwo Arlen z taniej rosyjskiej ropy. W ubiegłym roku było to 21,5 mld zł, czyli 4,5 mld euro.
Te pieniądze zasilają kasy rządu i programy polityczne naszych przywódców. Za te pieniądze Arlen kupił kilka regionalnych gazet. Aktywność mediów lokalnych
„Guru mediów społecznościowych. Bardzo upada. Wolny fanatyk kawy. Entuzjasta telewizji. Gracz. Miłośnik internetu. Nieskrępowany wichrzyciel.”
More Stories
Oscary 2025 – kto w tym roku zdobył
Euro 2024: Holandia od tyłu pokonała Polskę w finale grupy C przeciwko Francji
W Polsce protest przeciwko wykorzystaniu sztucznej inteligencji w radiu