Głodni Wiedzy

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Sugerowany termin to 2 czerwca, jednak opozycja go odrzuca

Sugerowany termin to 2 czerwca, jednak opozycja go odrzuca

Dziś, w poniedziałek, oficjalnie podano wyniki „Dialogu Narodowego”, który zalecał zorganizowanie wyborów prezydenckich w Senegalu 2 czerwca, dwa miesiące po zakończeniu kadencji prezydenta Macky'ego Salla, co wywołało gniew „opozycji”. Głosowanie musi zostać zorganizowane przed 2 kwietnia, datą zakończenia kadencji prezydenta.

Opublikowano:

4 minuty

Prezydent Senegalu Macky Sall zrobił kolejny krok w ustalaniu daty wyborów prezydenckich, otrzymując w poniedziałek 4 marca raport zalecający przeprowadzenie głosowania 2 czerwca, dwa miesiące po zakończeniu jego kadencji, co mocno zdenerwowało opozycję.

Senegalczycy mieli pójść do urn 25 lutego. Jednak na trzy tygodnie przed wyborami głowa państwa wydała dekret o przesunięciu wyborów, powołując się na głębokie rozbieżności wynikające z zatwierdzania nominacji oraz ryzyko pojawienia się nowej przemocy po śmiertelnych przemocach w latach 2021 i 2023.

Opozycja potępiła to odroczenie i określiła je jako „konstytucyjny zamach stanu”, który wywołał zamieszanie w opinii publicznej i demonstracje, w wyniku których zginęły cztery osoby. Od tego czasu Rada Konstytucyjna usunęła Macky'ego Salla, a pogrążony w niepewności kraj oczekuje nowego terminu wyborów.

W poniedziałek prezydent oficjalnie otrzymał zalecenia „dialogu narodowego”, który tydzień temu zorganizował w celu wyjścia z kryzysu. Niemal cała opozycja, która głośno domagała się wyborów przed 2 kwietnia, zbojkotowała spotkanie.

Znane są już rekomendacje z tego spotkania: wybory odbędą się 2 czerwca, a Macky Sall pozostanie na stanowisku do inauguracji piątego prezydenta Senegalu.

Szef kuchni od 2012 r. i od 2019 r. do 2024 r. „tworzy Konstytucyjną Radę Doradczą, która ma go ratować, gdy zadaje pytania w dniu wyborów i 2 kwietnia” – Précise Prezydencja. Bo głowa państwa wielokrotnie zapewniała, że ​​wyjedzie 2 kwietnia.

Możliwość przełożenia głosowania na 2 czerwca i wyjazdu prezydenta na 2 kwietnia otwiera drogę do sytuacji bezprecedensowej i próżni prawnej, której Konstytucja nie przewiduje.

Opozycja wzywa do przyspieszenia organizacji głosowania

Zawetując przesunięcie 15 lutego Rada napisała, że ​​„kadencja Prezydenta nie może zostać przedłużona (…)” oraz że „nie można przesunąć terminu wyborów poza okres kadencji”. Uczestnicy „Dialogu Narodowego” powołują się na art. 36 Konstytucji, który stanowi, że prezydent „pozostaje na stanowisku do czasu zaprzysiężenia jego następcy”.

READ  Armenia i Azerbejdżan rozpoczynają przygotowania do rozmów pokojowych

Grupa 16 kandydatów opozycji postuluje przyspieszenie organizacji głosowania przed końcem kadencji.

Front Oporu, utworzony w czwartek sojusz opozycji politycznej i organizacji społeczeństwa obywatelskiego, zmobilizował w sobotę w Dakarze kilkuset zwolenników i zamierza utrzymać presję, ogłaszając marsze na środę i sobotę. „Chcemy, aby wybory odbyły się przed 2 kwietnia z udziałem 19 kandydatów wybranych przez Radę Konstytucyjną i aby senegalska demokracja nadal błyszczała” – wyjaśnił w sobotę 27-letni handlarz Asane Camara.

Kolejny temat sporny: projekt ustawy o amnestii w odniesieniu do incydentów związanych z demonstracjami politycznymi w latach 2021–2024, w wyniku których zginęło dziesiątki osób i spowodowały znaczne szkody materialne, takie jak grabieże Uniwersytetu w Dakarze. Projekt, zainicjowany przez prezydenta Macky'ego Salla „w duchu pojednania”, musi teraz zostać przedłożony Zgromadzeniu Narodowemu do przyjęcia, być może jeszcze w tym tygodniu.

Ale to złości opozycję i nie pozwala na osiągnięcie konsensusu w prezydenckiej większości. Opozycja potępia „odmowę sprawiedliwości” i uważa ją za manewr zapewniający bezkarność osobom odpowiedzialnym za represje, w tym urzędnikom państwowym.

W opublikowanym w piątek felietonie ponad 200 naukowców określiło projekt jako „zaproszenie do amnezji”. „Wymazanie zbrodni przeszłości byłoby równoznaczne z ośmieszeniem pamięci o ofiarach i osłabieniem fundamentów praworządności” – napisali sygnatariusze.

W opublikowanym w poniedziałek komunikacie prasowym Amnesty International postrzega projekt jako „obrazę rodzin ofiar” i „niepokojący dodatek do bezkarności”. Organizacja wzywa do wszczęcia dochodzenia „w sprawie użycia siły przez siły obrony i bezpieczeństwa podczas demonstracji”.


Z Agence France-Presse