Głodni Wiedzy

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Startupy grają w materace wyprodukowane we Francji, marketing i sprzedaż

Zrównoważony rozwój Made in France chce wzmocnić i tak już ogromny rynek pościeli. Zakupy między styczniem a czerwcem wzrosły o około 20% pod względem wartości, według Instytutu Foresight Meblarstwa. To sprawia, że ​​rocznie sprzedaje się około 6 milionów materacy i materacy sprężynowych. Oczywiście, po zamknięciu sklepów związanych z pandemią jest efekt nadrabiania zaległości, ale to także wszechobecny trend w dobrym samopoczuciu i pragnieniu lepszego snu.

Wiele startupówPo zrewolucjonizowaniu taktyki sprzedaży z zakupionymi materacami za pomocą kilku kliknięć w sieci, dyskurs się zmienił. Poza praktycznością i dobrym stosunkiem jakości do ceny, te małe pąki podkreślają znajomość języka francuskiego i środowisko.

miloSiedziba firmy znajduje się w Strasburgu, a w sierpniu rozpoczęła w paryskim metrze kampanię plakatową zatytułowaną „Wymarzony materac wyprodukowany we Francji”. zielony materacZe swojej strony twierdzi, że pościel ekologiczna, która jest specjalnie oparta na konopiach i naturalnym lateksie, z olejem sojowym w piance zwalczającej wilgoć i pokrowcem z aloesu „na oddychający materac”, mówi marka.

Po praktycznym zastosowaniu ekologia

Ze swojej strony Tidebre, jedna z największych firm we Francji z niemiecką Emmą dla tego nowego pokolenia, jest dumna z pierwszego rankingu „odpowiedzialni i zrównoważeni”. Ekologiczna innowacja z owczej wełny i lnu Charente uprawianych w Normandii na pokrycie i produkowanych w Owernii. „Ekologia stała się głównym tematem. W 2020 r. postanowiliśmy to podkreślić, podczas gdy już od początku istnienia w 2015 r. jesteśmy zobowiązani do tego, że w ogóle nie prowadzimy sprzedaży” – zauważa założyciel Tediber, Julien Sylvain.

Młody wzrost chce przewodzić sektorowi w kwestiach środowiskowych. Pół na pół pracowałem nad „Reorientacją środowiskową”. Innymi słowy, „Uznanie, że robienie lepszych lub osiąganie dobrych wyników już nie wystarczy. Chodzi o inne myślenie”, podkreśla młody lider. Kiedy Tediber stał się w lipcu dużą korporacją, włączył do swojego statutu swoje pragnienie „udostępnienia niezbędnych produktów do spania, zgodnie z niezbędną transformacją środowiskową”.

Ważna firma

Pierwsza inicjatywa, wprowadzenie na rynek materaca Pelote tego lata, z materiałów pochodzących z recyklingu w krótkich spięciach. Pozwala to „podzielić emisje CO2 przez 62 związane z produkcją ”, mówi Julian Sylvain. Ten opatentowany produkt jest oferowany w cenie 950 euro, czyli o 200 euro więcej niż materac główny.

Tediber, który stawia na podwojenie w tym roku obrotów do 50 mln euro, ma nadzieję, że Pelote szybko będzie stanowił 10-20% sprzedaży. 50% produkcji gamy materacy dzieli się między Francję i Belgię.

Marka Milo stawia na Made in France od momentu jej wprowadzenia cztery lata temu. „To był punkt wyjścia do odróżnienia nas od Emmy i Teddypera” – mówi jej założyciel, Matthew Witkowski. A od pandemii Francuzi byli bardziej otwarci na koncepcję lokalnej produkcji. W poszukiwaniu funduszy Milo, młodsza od swoich konkurentów, cierpi na notoryczną impotencję. Stąd jej kampania plakatowa w metrze i silna obecność w sieciach społecznościowych. „Nasze badania satysfakcji klientów pokazują, że za zakupami często stoi przemysł we Francji i jakość” – kontynuuje szef startupu.

70% francuskiej produkcji

Badanie przeprowadzone przez French Furniture, przeprowadzone w lutym 2021 roku, zdaje się to potwierdzać. W rzeczywistości okazuje się, że „80% Francuzów Made in France to ważny temat. A prawie 30% z nich jest skłonnych zapłacić od 15% do 20% więcej za te produkty”, cieszy się szef grupy pościelowej. , Louis Flacker, który jest również dyrektorem generalnym firmy Kowel, lider rynku ze swoimi markami Bultex, Merinos i Epeda.

Te, podobnie jak inne historyczne marki, takie jak Dunlopillo i Treca, mają nadzieję wykorzystać to zainteresowanie. Zwłaszcza, że ​​zawsze są robione we Francji. Na tym rynku materacy produkty francuskie stanowią faktycznie około 70%, w porównaniu z importem, głównie z Polski do Ikei lub z Portugalii. „Nie ma nic nowego pod słońcem. Początkujący mówią o Made in France, a my pracujemy nad tym od lat” – zauważa Louis Flacker. Przyznaje jednak, że ta dynamika „ostatecznie przynosi korzyści wszystkim”. Dowodem na to jest wzrost obrotów firmy Cofel o 50% między styczniem a czerwcem i zakłada, że ​​w przyszłym roku wzrośnie o 14%, aby osiągnąć 240 milionów euro.

READ  Coraz więcej polskich inwestycji na marokańskiej Saharze, pisze portal biznesowy "Business Polsk"