Na pewno nie było Austriaków ani Norwegów, ani Japończyków Takanashi, ale druga runda letniego Grand Prix kobiet w skokach narciarskich jest nadal dobra w sobotę w Courchevel. Zwłaszcza ze słoweńskimi królowymi… i Francuzkami, które coraz bardziej zbliżają się do świata zapiekanki. Poza tym, pierwsza piątka ujawnia: na czele mamy dwóch Słoweńców, Bogatag przed Kriznarem i trio na trzecim miejscu podium. Nie, nie Josephine Bagnier z brązu w Wiśle (Polska) dwa tygodnie temu, ale Vosgen Julia Claire, która swój pierwszy medal podpisała na najwyższym poziomie.
„Mam depresję”
Po Brevcu, kolejna Słowenka, która jest czwarta, wskazuje na piątą Josephine Bagnier. A przynajmniej możemy powiedzieć, że nie była usatysfakcjonowana: „Mam dużo złości. Czuję się sfrustrowana, ponieważ na treningu nie robię tego rodzaju skoków, a wynik jest nadal zadowalający. Bardzo interesujące jest to, że że są ścieżki, nad którymi można pracować na przyszłość. Wynik nie jest zły, ale nie był to mój dobry skok. Widzę, że mój podstawowy poziom jest dość wysoki, kiedy skupiam się na tym, co mam do zrobienia, to działa. Muszę mieć źle zarządzałem wydarzeniem i źle to przyjąłem, co sprawiło, że nie znalazłem się w moim planie ” W SkiChrono.

Paweł Huelle jest autorem publikującym na portalu glodniwiedzy.pl, zajmującym się tematami newsowymi, polityką, biznesem, technologią, sportem, rozrywką i stylem życia. Stawia na jasny i przystępny przekaz informacji, koncentrując się na aktualnych wydarzeniach oraz treściach ważnych dla czytelników, dbając o ich rzetelne i zrozumiałe przedstawienie.

More Stories
Egipski piłkarz oskarża sędziego po meczu z Argentyną. Kontrowersje po spotkaniu MŚ 2026
Jakub Kamiński oficjalnie zawodnikiem Benfiki. Ujawniono szczegóły transferu
Szwajcaria po dramatycznym meczu awansowała do ćwierćfinału MŚ 2026. Teraz czeka ją starcie z Argentyną