Głodni Wiedzy

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

„Powiedziałem tak, ale w mojej głowie tak nie było” Adel Haddadi, dżihadysta wbrew sobie

W nocy z 2 na 3 października 2015 r. Ahmad al-Mohammed, Muhammad al-Mahmoud, Adel Haddadi i Muhammad Othman, którzy dzień wcześniej opuścili Syrię na podstawie fałszywych paszportów, zostali aresztowani na greckiej wyspie Leros wraz z dziesiątkami migrantów, którzy pływali z nimi na pokładzie Tymczasowej łodzi z tureckiego wybrzeża. Kilka tygodni później, 13 listopada, dwaj pierwsi wysadzili się w powietrze przed Stade de France. Dwaj pozostali nie odnieśli takiego samego sukcesu w misji powierzonej im przez Państwo Islamskie: znajdują się dziś w kasie oskarżonych w Sądzie przysięgłych w Paryżu.

W przeciwieństwie do dwóch obywateli Iraku, którzy wpadli w szczeliny siatki policyjnej, Algierczyk Adel Haddadi i Pakistańczyk Muhammad Othman zostali uwięzieni w Leros z powodu nieznajomości syryjskiego dialektu. Zwolnieni kilka tygodni później, kontynuowali podróż na północ i 10 grudnia zostali aresztowani w Austrii, nie mogąc dotrzeć do Francji, gdzie według śledczych mieli wziąć udział w atakach, jeśli wszystko poszło zgodnie z oczekiwaniami.

W piątek, 14 stycznia, sąd przesłuchał Adela Haddadiego w sprawie jego członkostwa w kwartecie zamachowców-samobójców i próbował jasno zobaczyć jego intencje w tym czasie. Przez pięć wyczerpujących godzin, w trudnym do zrozumienia francuskim, 34-latek oskarżony – bez większego powodzenia – próbował wyjaśnić, że gdyby dołączył do Syrii na początku 2015 roku, czy nauczył się tam posługiwać bronią i czy został wybrany przez czołowych przywódców Państwa Islamskiego, aby wyruszyć i przeprowadzić ataki w Europie, i to było poza jego kontrolą. Mówi, że nigdy nie mógłby zrobić czegoś takiego: „Powiedziałem tak, ale w mojej głowie było to nie”.

Powiedzieli mi „To tak” i zrobiłem to w ten sposób.

Utknął w żałosnym życiu na obrzeżach Algieru, Adel Haddadi wyruszył do Stambułu w lutym 2015 roku bez żadnych prawdziwych planów, jak to ujął: „W tamtym czasie byłem trochę zagubiony i zadawałem sobie wiele pytań dotyczących mojego życia”. Przybył do Syrii za „wykonywać pracę humanitarną”Wstąpił do ISIS i spędzał czas na modlitwie i gotowaniu, ale przyznał, że przeszedł krótkie szkolenie w posługiwaniu się bronią. „Trening Kałasznikowa, nie widzę, co jest ludzkiePrezes Trybunału Jean-Louis Perrier zdziwiony.

– Zdecydowali.

– Ale to zrobiłeś.

– Tak. Nie zadawałem żadnych pytań. Powiedzieli mi „tak jest”, więc zrobiłem. »

Masz 56,14% tego artykułu do przeczytania. Poniższe informacje są przeznaczone wyłącznie dla subskrybentów.

READ  Co najmniej 16 osób zostało rannych po strzelaninie w metrze i nie wszczęto śledztwa w sprawie aktu terrorystycznego