BRUKSELA, 2 grudnia (Reuters) – Polska zatwierdziła porozumienie w ramach Unii Europejskiej w sprawie ograniczenia ceny rosyjskiej ropy transportowanej drogą morską do 60 USD za baryłkę. Andrzej Sados, ambasador RP przy Unii Europejskiej, powiedział w piątek, dwudziestego siódmego.
Polska, która początkowo opowiadała się za najniższą możliwą ceną, zawiesiła swoją zgodę na włączenie mechanizmu dostosowawczego, który pozwoliłby na utrzymanie tego pułapu poniżej ceny rynkowej.
Andrzej Sados zapowiedział, że przyjęty mechanizm pozwoli na utrzymanie europejskiego pułapu co najmniej 5% powyżej obecnej ceny na rynku ropy.
Ambasador RP powiedział, że UE może teraz rozpocząć pisemną procedurę weryfikacji umowy, a oficjalne ogłoszenie zostanie ogłoszone w niedzielę.
Zasada działania takiej czapki pochodzi z G7. Chodzi o to, aby zarówno wyschnąć dochody Rosji, aby uniemożliwić jej finansowanie wojny na Ukrainie poprzez sprzedaż ropy, jak i uniknąć skoku światowych cen, gdy 5 grudnia wejdzie w życie europejskie embargo na rosyjską ropę.
Kraje spoza UE mogą nadal importować rosyjską ropę tankowcami i korzystać z europejskich firm ubezpieczeniowych i firm świadczących usługi morskie, o ile nie kupują rosyjskiej ropy po cenach powyżej ustalonego pułapu.
G7 początkowo zaproponowało maksymalną cenę od 65 do 70 USD za baryłkę, bez mechanizmu dostosowawczego. Ponieważ rosyjska ropa z Uralu URL-E była już notowana na niższych poziomach, Polska, Litwa i Estonia zażądały niższego pułapu.
(Reportaż Jana Strupczewskiego, pisanie: Kate Abnett, wersja francuska: Bertrand Poussi, montaż: Sophie Luin)
„Guru mediów społecznościowych. Bardzo upada. Wolny fanatyk kawy. Entuzjasta telewizji. Gracz. Miłośnik internetu. Nieskrępowany wichrzyciel.”
More Stories
Oscary 2025 – kto w tym roku zdobył
Euro 2024: Holandia od tyłu pokonała Polskę w finale grupy C przeciwko Francji
W Polsce protest przeciwko wykorzystaniu sztucznej inteligencji w radiu