Głodni Wiedzy

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Po drodze z ukraińską ciężarówką został zmuszony do wyjazdu do Polski na eksport pszenicy z Kijowa.

Wojna sparaliżowała duże ukraińskie porty, takie jak Odessa, Micholew czy Mariupol. Ukraina. W sumie są to miliony ton Płatki I podczas gdy cały świat czeka na te produkty na statkach, dołach czy szopach, czekając na eksport nasion oleistych, jedynym rozwiązaniem, by je wywieźć z kraju, jest sieć ciężarówek przywożących nasiona na północ od polskiej granicy. Nasz specjalny korespondent jest na stronie.

Nowe drzwi na eksport

Na drodze stoją setki brzęczących ciężarówek, wszystkie identyczne. Na ciągniku zamontowana jest naczepa z ciężkiej plandeki metalowej. Trasa jest taka sama: z południa kraju na północny zachód, nowa brama eksportowa. „W zeszłym tygodniu odbyłem dwie podróże z okolic Micholewa do Elwowa”, Sacha odpoczął i opadł na kierownicę.

„Do przejechania jest 1000 kilometrów, a to zajmuje co najmniej 12 do 13 godzin”. Sacha na każdą podróż przewozi 25 ton słoneczników. „Następnie jedzie do Polski, Rumunii, zawsze ciężarówką lub pociągiem, ale jest przenoszony do bardzo dużych worków do transportu. Ja zabieram go do Oujvarot na polskiej granicy. Tam pakuje się większość.

Przymusowy eksport, zalewanie dróg ciężarówkami

25 ton na 25 ton, łyżeczka w porównaniu do tysięcy metrów sześciennych statku towarowego zbożowego, ale kierowcy chętnie pomagają krajowi. Ten przymusowy eksport, który zalewa drogi ciężarówkami, również napełnia ich kieszenie. „Koszt transportu wzrósł od czterech do pięciu razy. Dużo zarabiamy z tego rodzaju transportu. Wcześniej na jeden przejazd brałem około 160 euro, teraz to co najmniej podwojenie. Z pełnym dochodem wracam cztery razy . Ile pieniędzy?”

Jedynym minusem kierowców ciężarówek jest to, że od wojny cena paliwa podwoiła się.