Najstarsze żyjące zwierzęta - zmiana na czele tabeli

Zwykle myśląc o najstarszych żyjących zwierzętach na ziemi przychodzą nam do głowy żólwie (najstarszy żyjący ma 186 lat; w 2006 zmarł inny w wieku 255 lat) czy grenlandzkie rekiny (wiek niektórych szacuje się nawet na 500 lat). Jednak opublikowane w lipcu 2018 doświadczenia badaczy z Rosji wyłoniły nowych pretendentów do tytułu najstarszych. I ci biją poprzedników o kilka rzędów wielkości.

Moskiewscy naukowcy we współpracy z Uniwersytetem w Princeton przebadali próbki pobrane z wiecznej zmarzliny w dolnym biegu rzeki Kołymy. W dwóch z nich odnaleźli dobrze zachowane zamarznięte nicienie. Po kilku tygodniach ogrzewania ich w szalkach Petriego do 20°C bezkręgowce nie tylko zaczęły się ruszać, ale również żywić się pałeczkami okrężnicy, które zostały im podane jako potencjalny pokarm.

Jedna z próbek pochodziła ze stanowiska Duwannyj Jar, którego wiek oceniono przy pomocy datowania radiowęglowego na 32 tysiące lat. Druga wywiercona została w okolicach rzeczki Alazeja. Ją z kolei datuje się na 41700 lat. Tym samym nowy rekordzista, a właściwie rekordzistka, ponieważ uważa się że oba obleńce są płci żeńskiej, może mieć nawet 42 tysiące lat.

W momencie kiedy zamarzała, epoka lodowcowa powoli dochodziła do maksimum, które osiągnęła 31 – 16 tysięcy lat temu, wymierał człowiek neandertalski, a w Europie rozpoczynał się rozwój kultury oryniackiej. Minie jeszcze 30 tysięcy lat nim człowiek zacznie prowadzić osiadły tryb życia i zajmie się rolnictwem. Wciąż żyły tygrysy szablozębne i mamuty.

Eksperyment dowodzi, że organizmy żywe są w stanie poddać się naturalnej krioprezerwacji i powrócić do funkcji życiowych po niej. Naukowcy uważają, że oznacza to posiadanie przez nich jakichś mechanizmów adaptacyjnych, których odkrycie może mieć wpływ na rozwój kriomedycyny, kriobiologii i astrobiologii.

Badania nad organizmami zdolnymi do przetrwania ekstremalnie zimnych warunków są stosunkowo młode. W zeszłym roku zespół z British Antarctic Survey we współpracy z Uniwersytetem w Otago w Nowej Zelandii opublikował pierwsze badania nad strukturą molekularną nicieni mogących przetrwać zamarzanie. Odkryli m.in. proces nazwany "dehydracją krioprotektywną" (ang. cryoprotective dehydration), pozwalający na eliminację niemal całej wody z organizmu, tym samym chroniąc go przez zamarznięciem tkanek. Wcześniej, bo w 2002 roku, podobne badania opublikowano na Uniwersytecie w Berkeley.


Źródło: Doklady Biological Sciences