Całkowita różnica bramek, zdobyte bramki, bezpośrednie pojedynki (0-0): Remis był idealny. Poza klasyfikacją fair play, a więc. Gdyby Polacy dostali jeszcze dwie żółte kartki, zajęliby drugie miejsce w grupie… do remisu. Po przegranej 2:0, zawodnicy zebrali się na murawie i gorączkowo czekali na wynik 7 minut dogrywki w drugim meczu: bramkę Meksykanów i wygrali. A potem mogli świętować.
Świetny Szczęsny
Osiągnięto to pomimo braku pełnego meczu z Argentyną. Zawodnicy wiedzieli, że zajmują drugie miejsce na początku meczu i prawdopodobnie byli informowani o sytuacji przez cały mecz. Z wyjątkiem kilku minut, które nastąpiły po pierwszym golu Argentyny, nigdy nie atakowali ani nawet nie grali z kontrataków. Robert Lewandowski spędził samotny wieczór, walcząc z długimi piłkami rzucanymi przez obrońców.
Polacy mogą chylić czoła przed bramkarzem Wojciechem Szczęsnym, którego nazwisko od początku mundialu jest trudne do przeliterowania. W pierwszej tercji pokonał wszystko, w tym bezpośredni rzut rożny Alvareza (28., 43.), Di Marię (33.), a przede wszystkim rzut karny Messiego (39.). Ten rzut karny nigdy nie powinien był zostać przyznany za ten kontakt między bramkarzem Juventusu a Messim, ale bramkarz mocno trzymał rękę i ramię w miejscu, aby zachować kontrolę nad Bulgą.
Polska lubi cierpieć
Grając 4-4-2 z byłym zawodnikiem Bordeaux Kryzowiakiem w środku pola, Polska miała tylko jedną szansę, ex-Monacos Camille Glickin (49.). Skończył w ciągu minuty drugiej połowy, kiedy Mack Allister odebrał dośrodkowanie Maliny (46.). Alvarez podwoił stawkę ładnym strzałem w przeciwną siatkę (67. miejsce). Albiceleste mogliby pogrzebać swoje nadzieje w polsce, gdyby nie wykorzystali przytłaczającej przewagi (73% posiadania piłki, 23 strzały na trzy) i lobu Tagliafico w doliczonym czasie gry Kiwiora.
Brak polskich intencji sprawi, że Błękitni będą mieli trudności z wyciągnięciem wniosków z przyszłego przeciwnika podczas tego meczu. Wcześniej podopieczni Czesława Michniewicza zremisowali słaby mecz z Meksykiem (0:0), a następnie pokonali Arabię Saudyjską (2:0), po drobnym cudzie Lewandowskiego i już świetnej grze Szczęsnego. Obie te bronie są głównymi wybranymi broniami, aby utrzymać go przed celem.
„Guru mediów społecznościowych. Bardzo upada. Wolny fanatyk kawy. Entuzjasta telewizji. Gracz. Miłośnik internetu. Nieskrępowany wichrzyciel.”
More Stories
Oscary 2025 – kto w tym roku zdobył
Euro 2024: Holandia od tyłu pokonała Polskę w finale grupy C przeciwko Francji
W Polsce protest przeciwko wykorzystaniu sztucznej inteligencji w radiu