Głodni Wiedzy

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Milik dobrze czuje się w klubie i jest fanem Longorii

Po wznowieniu rywalizacji z OM w ostatnich latach Arkadiusz Milik przygotowuje się do kontynuacji spotkań z Polską. W rozmowie z Sport Onet napastnik opowiedział o swojej przygodzie w Marsylii.

Arkadiusz Milik (27 l.), już nie pożądany w Neapolu, wybrał Olympique de Marseille zimą 2020 r. na swój reaktywację. Jeśli napastnik przekonywał w drugiej połowie sezonu dziewięcioma golami, to Polak ma w tym sezonie większe kłopoty ze swoim osiągnięciem w sześciu meczach Ligue 1, po powrocie z kontuzji.

Obecnie z Polską przy okazji międzynarodowego wytchnienia Milik udzielił wywiadu mediom Onet sport. Podczas wywiadu napastnik mówił o swoim szczęściu z gry w Marsylii: „To z pewnością idealne miejsce do gry w piłkę, bo to duży klub z dużą publicznością”.

Nawet jeśli napastnik ma pewne zastrzeżenia co do swojej przyszłości: „Zdaję sobie sprawę, że nawet jeśli jesteś szczęśliwy w jednym miejscu, to niedługo może się zmienić (…) Czasem dobrze czujesz się w pewnym miejscu, ale jeśli trener Cię nie stawia Albo po prostu nie chcesz, musisz poszukać nowego miejsca. Ale na razie nie wygląda na to, żeby odejście Milika było na porządku dziennym.

„Prezydent Longoria to także wspaniała osoba”.

Po przybyciu do Francji 27-latek wiele zawdzięcza prezesowi OM Pablo Longorii, który od dawna walczył o zapewnienie sobie usług.

A poproszony o komentarz na temat hiszpańskiego lidera, Milek szybko podwoił pochwałę: „Prezydent Longoria to też świetna osoba i mamy bardzo dobry kontakt. Zna piłkę, żyje nią i ją kocha, a to pozwala by był dobrym dyrektorem sportowym i prezydentem. Czasami widzi rzeczy, których nie widzi”. Nawet trener może to zobaczyć”.

Były zawodnik Napoli mówił także o trenerze Jorge Sampaoli, znanym ze swojej nie zawsze łatwej do opanowania osobowości: „Jest impulsywny, ale w środku meczu. Na treningach lub kiedy jestem z nim, jest spokojnym facetem i nie możesz wątpić, że jest zdenerwowany”.

READ  Euro 2020: czy Szwajcarii wystarczą cztery punkty? - rts.ch