Głodni Wiedzy

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Konwój humanitarny opuszcza Castlehock i kieruje się do Polski

Konwój humanitarny opuszcza Castlehock i kieruje się do Polski

niezbędny
Burmistrz Castlehawk i jego wolontariusze wyruszyli wczoraj wczesnym rankiem do polskiego miasta Przemyśl, kilka kilometrów od granicy z Ukrainą. Ten pierwszy dzień podróży zakończył się wieczorem w Norymberdze w Niemczech, przed odlotem w poniedziałek rano. Będziemy dzielić się z wami tą drogą i przepływem ludzi przez cały tydzień z pomocą jednego z naszych dziennikarzy, który będzie częścią konwoju.

Pięć osób ma ten sam cel: przejść do granicy z Ukrainą i „Przyprowadź tylu uchodźców, ilu możemy pomieścić” w Aude. Otóż ​​to. Rozpoczęta trzy tygodnie temu przez burmistrza Castlehock Tony’ego Carvaja, podróż nabiera kształtów. Wczoraj wczesnym rankiem pięciu ochotników wyszło na drogę, aby zdetonować autobus o długości 12 metrów.

Autobus wypełniony ciepłą odzieżą, kocami, sprzętem medycznym, artykułami higienicznymi i żywnością zebraną przez gminę w ostatnich dniach. Wcześniej tego dnia około piętnastu wolontariuszy załadowało wszystkie paczki do autokaru. „Wszyscy utworzyliśmy ludzki łańcuch. W końcu było ponad 200 pudeł. Raporty Tony’ego Carvajala. Niestety ze względu na ograniczenia przestrzenne nie jesteśmy w stanie pomieścić wózków inwalidzkich.

Podróż 2300 km

W tej epopei o długości 2303 km burmistrz Castlehock może liczyć na swojego 55-letniego szwagra Philippe’a Martíneza, również policjanta w CRS 57 Carcassonne. „Całe życie, z powodu mojej bardzo pracowitej pracy, byłem aktywny. Dzisiaj, pół roku po przejściu na emeryturę, w końcu mam czas, aby poświęcić się ludziom. Więc kiedy Tony zaproponował, że dołączy, zgodziłem się spontanicznie. Mam wolność. Czas i w słusznej sprawie. Logistyka podróży motywuje człowieka. „Po raz pierwszy w życiu wykonuję pracę humanitarną” – powiedział.

W przeciwieństwie do Philippe’a, Pierre Esconde nie był na swoim pierwszym humanitarnym przedsięwzięciu. W latach 90., kiedy był kierowcą autobusu w Carcassonne, po upadku Nicolae Ceausescu udał się na pomoc Rumunii. Poprowadzi kilka międzynarodowych operacji w Afryce Subsaharyjskiej „Wiele w Burkina Faso”. „Mam pozwolenie na transport publiczny. Dlatego poprosił mnie ratusz Castlehock. Podobnie jak wszyscy inni, sytuacja na Ukrainie nie pozostawiła mnie obojętnym. Dlatego powiedziałem, że tak”., teraz wyjaśnia bibliotekarz wydziałowy. Pierre wziął tydzień wolnego, żeby wziąć udział w podróży.

READ  Polska: Kaczyński wraca na scenę

Zapewnione jest pełne paliwo

Podobnie jak jego zięć, Javier March, kierowca firmy transportowej Carcassonne Decier: „Kiedy Tony powiedział mi o projekcie, bezpośrednio zapytałem mojego szefa, czy zgodziłby się zapewnić trenera. Ku mojemu zaskoczeniu, zgodził się i zaproponował, że przekaże nam pełną sprawę, aby się tam dostać. Jego gest był bardzo pomocny. wycieczka.”

Jeśli chodzi o Przemyśl w Polsce – przyjazd zaplanowany jest na poniedziałek wieczorem – przez Niemcy i Czechy za kierownicą autobusu na zmianę zasiądą również Pierre Escande, Toni Carvajal, Javier March i Jean-François Carrasco. Prawie 1300 km w trasie tego pierwszego dnia, czyli ponad połowa. Wczoraj wieczorem grupa wolontariuszy zatrzymała się w Norymberdze w Niemczech, aw poniedziałek rano wróciła na drogę do granicy z Ukrainą. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, wizyta Przemyśla zaplanowana jest na poniedziałek wieczorem.