Głodni Wiedzy

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Imigranci szantażowani przez Łukaszenkę między Polską a Białorusią

9 października 2021 godz. 19:00

„Granica Polski jest zamknięta białoruski Okłamał cię. Wróć do Mińska! „Ten komunikat został wysłany przez polskie władze w języku angielskim na wszystkie telefony komórkowe w pobliżu granicy, z numerami odpowiadającymi zagranicznym przyrostkom. Dzień. Gwoli powitania, w tym problemie jest tylko jedna linijka: goszczenie wrogów dyktatora Łukaszenki owszem, ale traktowanie i chronienie imigrantów, których ten dyktator sprowadza z daleka, by wysyłać fale do sąsiadów, nie.

Strefa Wykluczenia i Pogotowie

Od tygodni do Potlasi, popularnej miejscowości turystycznej wśród lasów, w tym Pyalovisy, przejeżdżają wojskowe ciężarówki, furgonetki straży granicznej i samochody policyjne. 183 gminy przygraniczne są obecnie zamknięte dla zwiedzających, a ponadto utworzono „strefę wyjątków”, w której nie mogą przebywać organizacje pozarządowe i dziennikarze. Polskie władze ogłosiły tam stan wyjątkowy i wysłały 4000 pograniczników i 25 000 żołnierzy do budowy muru wzdłuż linii separacji.

W dżungli, po polskiej i białoruskiej stronie, tysiące migrantów zostaje unieruchomionych, deportowanych przez Polaków na Białorusi i deportowanych z powrotem do Polski przez Białorusinów. Tych, którym udało się uciec ze strefy zwolnienia, ratują organizacje pozarządowe. Pod Białowieżą trzech młodych Irakijczyków po dwudziestce, przy wsparciu organizacji pozarządowej Gruba Chronica, postanowiło spróbować szczęścia.

„Jesteśmy działaczami na rzecz praw LGBT+, jeden z nich, Hadr, wyjaśnia.” Boimy się wracać do Iraku. Chcemy ubiegać się o azyl w Polsce. Wybór jest dziwny, ale nie zmienia wrogości polskich władz wobec imigracji. Organizacje pozarządowe, w tym Amnesty International, uważają, że większość nielegalnych imigrantów, w tym dzieci, powinna wrócić na terytorium, co jest sprzeczne z prawem międzynarodowym.

Znaleziono cztery osoby

„Z drugiej strony ludzie zostali ranni w ręce i nogi” – zeznał Hudr, dodając, że nie widział zmarłych. Ofiary, zgony, co jest jednym z obaw Polskiego Towarzystwa Pomocy Cudzoziemcom Fondakza Okaleni, zeznania zebrane od niektórych imigrantów sugerują porzucone zwłoki na wolności. Władze polskie i białoruskie przyznały, że 19 września odkryto cztery martwe ciała, które rozprzestrzeniły się po obu stronach granicy. „Ludzie są gorsi, straż graniczna nie daje im jedzenia ani lekarstw” – mówi Galina Swarnak, działająca na rzecz wolontariuszy organizacja charytatywna.

READ  Student w Lille opowiada o swoich najlepszych doświadczeniach w wiktoriańskiej Polsce

„Niektórzy imigranci nawet nie wiedzą, że przyjeżdżają do Polski, ubolewa Konrad Sikora, zastępca burmistrza małego miasteczka Michello. Białorusini mówią, że przekroczyli granicę i przybyli bezpośrednio do Niemiec!” Michelo był pierwszą gminą, która utworzyła centrum ratunkowe. „Imigranci skonfrontowali się nie wiedząc, jak sobie pomóc. Konrad Sikora wyjaśnia. Postanowiliśmy dać im pokój”. Zlokalizowane w remizie strażackiej centrum zapewnia ciepłą odzież, jedzenie i materace na kilka godzin relaksu. „Ale musimy wezwać straż graniczną” – powiedział zastępca burmistrza. Gdy zbliża się zima, piekielny zwrot.