Fakty –
Kanclerz Niemiec publicznie zażądał od sąsiada wyjaśnień w sprawie tajnej sprzedaży tysięcy wiz Schengen za pośrednictwem polskich ambasad w Afryce i Azji. Warszawa oskarżyła Olafa Scholza o ingerencję w kampanię legislacyjną z 15 października.
W sobotę kanclerz Olaf Scholz zrobił coś niezwykłego jak na niemieckiego urzędnika: publicznie postawił przed sądem narodowo-konserwatywny rząd Polski, i to jeszcze w środku sezonu wyborczego. Za tą niezwykłą publikacją widzimy dwa elementy. Po pierwsze, irytacja Berlina faktem, że wiele sąsiadujących krajów, zwłaszcza Polska, pozwala migrantom na wyjazd do Niemiec, zamiast przyjmować ich na swoim terytorium i rozpatrywać ich wnioski o azyl zgodnie z przepisami europejskimi. Wiele polskich ambasad w Azji i Afryce było również oburzonych tajną sprzedażą wiz Schengen do wszystkich 27 krajów europejskich. Polski wiceminister został zmuszony do rezygnacji. Skandal dotyka rządzącą partię PiS, choć zdecydowanie sprzeciwiającą się imigracji pozaeuropejskiej. Planuje także zorganizowanie referendum w sprawie polityki imigracyjnej UE, które zbiegnie się z wyborami parlamentarnymi zaplanowanymi na 15 października. Bruksela zwróciła się do Warszawy o przedstawienie wyjaśnień do przyszłego wtorku.
„Guru mediów społecznościowych. Bardzo upada. Wolny fanatyk kawy. Entuzjasta telewizji. Gracz. Miłośnik internetu. Nieskrępowany wichrzyciel.”
More Stories
Oscary 2025 – kto w tym roku zdobył
Euro 2024: Holandia od tyłu pokonała Polskę w finale grupy C przeciwko Francji
W Polsce protest przeciwko wykorzystaniu sztucznej inteligencji w radiu