Głodni Wiedzy

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Francuzka mieszkająca na wyspie Rodos mówi o „wyjątkowej” sytuacji i ubolewa nad „rzadką” komunikacją między władzami

Francuzka mieszkająca na wyspie Rodos mówi o „wyjątkowej” sytuacji i ubolewa nad „rzadką” komunikacją między władzami

Według lokalnych władz około 30 000 osób zostało ewakuowanych z wyspy w sobotę 22 lipca, zagrożonych pożarami, które pustoszą Grecję od tygodnia.

Według francuskiej Morgane Duclaux, zainstalowanej na greckiej wyspie Rodos, która od kilku dni nękana jest przez pożary, „Mieszkańcy bardzo się starali, ale ze strony władz kontakt był bardzo mały”. Żałuje niedzieli 23 lipca na Franceinfo. Wyjaśnij to„Były wiadomości o ewakuacji wiosek, ale poza tym nie było ich wiele”.

>> Grecja: niszczycielskie pożary i krytyka braku przygotowania władz publicznych

Na miejscu Francuzi opisują sytuację „nadzwyczajny”, „w tej chwili bardzo zaniepokojony”. Powiedziała to „Ponieważ nastąpiły masowe ewakuacje, ludzie zostali zainstalowani w salach gimnastycznych i szkołach”.

Od razu wielka solidarność

W sieciach społecznościowych jest dużo połączeń. Ona dodaje, pomóc lub przynieść jedzenie”.. La Française mówi także o istniejącej solidarności: „Są firmy, które otworzyły się dziś wyjątkowo dobrze. Mamy właścicieli, którzy wyjątkowo dobrze zakwaterowali ludzi w swoich domach”.

Morgane Duclaux potwierdza, że ​​rzeczywiście tak jest „wyjątkowy” W tym roku : „W ostatnich latach zdarzały się pożary, ale nie na taką skalę, a fale upałów nie trwały długo”.. W wielu miejscach w całym kraju temperatura przekroczyła 46 stopni.

„Musieliśmy iść wiele kilometrów z ogniem za nami, nieznośnym upałem, dziećmi i starcami w bardzo wąskich przejściach”.

Magali François

we francji info

„Zostaliśmy ewakuowani bardzo szybko, bardzo szybko, w ciągu 10 minut”Mówi inna francuska dama na Franceinfo. Magali Francois, Lorraine, lat 37, była na wycieczce na wyspę Rodos z mężem i ich 8-letnią córką, aw niedzielę polecieli z powrotem do Francji.

Wszystko zaczęło się w piątek „z gęstym dymem”Potem, w sobotnie popołudnie, wszystko przyspieszyło: „Płomienie rozprzestrzeniały się, a dym był gęsty”.. Magali opowiada, że ​​spacerowała z mężem i córką „Siedem kilometrów, trzy i pół godziny do ewakuacji”. „Najpierw zaopiekowano się nami w hotelu, potem przyjechało wojsko, by zabrać nas na południe. W końcu przyjechali po nas tej nocy i zawieźli na lotnisko”.

Ewakuacja „za późno”

„Było bardzo gorąco. ona kończy, To było skomplikowane, płomienie płonęły szybciej niż my i bardzo się baliśmy”.. Mówi, że były „Tysiące na małych ścieżkach z dziećmi, niemowlętami, osobami starszymi i astmatykami” Żałuje braku wsparcia i przewidywania:Zostaliśmy ewakuowani zbyt późno, ponieważ pożar był za hotelem.”

Według niej lokalne władze były „zaskoczone i nie rozumiały, co się dzieje i czuły się zdezorientowane”.

READ  Trzęsienie ziemi o sile 7.1 zabija co najmniej jedną osobę