Głodni Wiedzy

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Dlaczego Rosja chce opuścić Międzynarodową Stację Kosmiczną, aby zbudować własną stację kosmiczną?

Ogłoszenie przez Moskwę w środę zamiaru uruchomienia własnego projektu stacji kosmicznej wywołało sensację. Ale nie należy tego postrzegać jedynie jako wyrazu w przestrzeni kosmicznej napięć na Ziemi między Rosją a Zachodem.

Dla francuskiego astronauty Thomas Pesquet, który poleciał na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) Piątek 23 kwietnia to początek Twojej przygody. Dla Moskwy Międzynarodowa Stacja Kosmiczna dobiegła końca.

Rosja ogłosiła w środę, że wycofa się z tego szerokiego programu współpracy naukowej w 2025 r. W tym czasie zbuduje własną stację kosmiczną, której celem jest umieszczenie jej na orbicie w 2030 r. – powiedział rzecznik rosyjskiego Roscosmosu. Agencja kosmiczna.

Pomyśl o Międzynarodowej Stacji Kosmicznej

„To ważne polityczne ogłoszenie, które wywarło silny wpływ na społeczność międzynarodową” – przyznaje Thomas Hruzinski, współpracownik Europejskiego Instytutu Polityki Kosmicznej, z którym skontaktował się France 24. W rzeczywistości trudno nie zauważyć ekspansji. pola napięć między Rosją a Zachodem w kosmos. Międzynarodowa Stacja Kosmiczna wytrzymała wszystkie kłopoty w stosunkach amerykańsko-rosyjskich od czasu jej narodzin w 1998 roku i jest symbolem potencjalnej współpracy między wielkimi mocarstwami.

Niemniej jednak dla wielu ekspertów, z którymi rozmawiała France 24, w tym Isabelle Sorbis-Verge, dyrektor ds. Badań w Alexander Query Center i specjalista ds. Polityki kosmicznej w Narodowym Centrum Badań Naukowych, ta rosyjska decyzja „opiera się przede wszystkim na bardziej realistycznych przesłankach . „”.

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna zbliża się już do końca swojego życia. Teoretycznie program powinien zakończyć się w 2025 r., A nawet jeśli zostanie przedłużony o kilka lat, „Stany Zjednoczone ostatecznie go zamkną, rozpoczynając własny projekt nowej stacji kosmicznej wokół Księżyca”.Brama księżycowa) ”, Określa eksperta CNRS.

Co więc zrobić z tym gigantycznym obiektem ważącym ponad 420 ton, znajdującym się na orbicie 408 kilometrów nad Ziemią? Isabelle Sorbis-Verger wyjaśnia, że ​​Międzynarodowa Stacja Kosmiczna nie zniknie z dnia na dzień i spowoduje „koszty utrzymania, a tym samym usunięcie modułów, w których Rosja niekoniecznie chce uczestniczyć”.

READ  Butelka Petrosa z kosmosu wróciła do sprzedaży, szacowana na milion dolarów

Thomas Hruzhinsky mówi, że pojawienie się „nowych graczy w sektorze prywatnym, którzy są w stanie używać swoich rakiet do wysyłania ludzi w kosmos, również dodało cierni w boku Rosjan”. Rosyjska rakieta Sojuz przez lata zmonopolizowała loty załogowe na Międzynarodową Stację Kosmiczną i była droga w lataniu. Ale tak już nie jest, o czym świadczy misja, w której brał udział Thomas Pesquet … francuski astronauta i jego koledzy polecieli na pokład maszyny zbudowanej przez SpaceX, amerykańską firmę miliardera Elona Muska. To zjawisko, które sprawia, że ​​udział Rosji w programie związanym z Międzynarodową Stacją Kosmiczną jest mniej interesujący.

Ale dlaczego do ogłoszenia wycofania należy dodać nową rosyjską stację kosmiczną? Isabelle Sorbis Verger twierdzi, że „problemem Moskwy nie jest zniknięcie ze sceny mediów satelitarnych. Rosjanie, którzy w przeszłości byli mistrzami lotnictwa załogowego, nie chcą, abyśmy o nich zapomnieli”. „W kosmosie jest coraz mniej międzynarodowych programów, w których Rosja jest głównym partnerem i mówimy głównie o projektach amerykańskich lub chińskich” – potwierdza Florian Vidal, badacz i autor Ifri Nota na temat rosyjskiej polityki kosmicznej opublikowana w styczniu 2021 rFrance 24 skontaktował się z nim.

Przestrzeń kosmiczna, główna kwestia polityczna Moskwy

Dla Moskwy jest to nie do przyjęcia. Przestrzeń kosmiczna już teraz odgrywa ważną rolę polityczną dla prezydenta Rosji Władimira Putina. „Ma to zasadnicze znaczenie dla narracji wprowadzonej przez Rosję. Gloryfikacja potęgi kosmicznej łaskocze nostalgię za czasów sowieckich, kiedy kraj był w tej dziedzinie na czele. Obecność Rosji w kosmosie bierze udział w bardziej ogólnym wysiłku Władimira Putina miała na celu utrwalenie jego pracy o… „Ciągłości tego okresu” – analizuje Florian Vidal.

Ale to nie tylko kwestia prestiżu. „W obliczu amerykańskiego soft power i wykorzystywania przez Chiny swojej potęgi gospodarczej do poszerzania strefy wpływów Rosja polega na kosmosie jako broni dyplomatycznej” – mówi badacz Ivry. Stacja kosmiczna „Made in Russia” może być świetną kartą do grania. „Moskwa mogłaby to wykorzystać jako wyciągniętą rękę dla niektórych krajów, które nie mają środków finansowych na realizację kosmicznych ambicji – takich jak Korea Północna lub niektóre kraje Ameryki Południowej – aby zapewnić im współpracujących naukowców na tej stacji kosmicznej” – wyjaśnia Florian Vidal.

READ  Liczba pacjentów na oddziałach intensywnej terapii spadła do mniej niż 4500

Nie udało nam się jeszcze go zbudować. „Istnieje duża różnica między ogłoszeniem takiego projektu a jego wdrożeniem” – potwierdza Thomas Hirozinski. Z technologicznego punktu widzenia „mają środki, by go zbudować i uruchomić do 2030 r., Ale pytanie brzmi, czy mogą przeznaczyć na to niezbędny budżet” – według szacunków Isabel Sorbis-Vergue.

Rosja ma już w budowie dużą jednostkę, która początkowo miała być połączona z Międzynarodową Stacją Kosmiczną, ale odtąd mogłaby być wykorzystana na nowej stacji kosmicznej. Ale cały rosyjski program kosmiczny nie kręci się wokół tego projektu. Trzy rosyjskie priorytety w tej chwili to ukończenie bazy kosmicznej Vostochny, wprowadzenie nowej generacji wyrzutni i wzmocnienie konstelacji satelitów, jak wyjaśnił Florian Vidal w swojej notatce do Ivry. W przypadku kraju, który od 2014 r. Podlega poważnym sankcjom gospodarczym wpływającym na jego finanse, mogą wystąpić trudne zamiany budżetowe.

Ale Moskwa może też zdecydować się na przyłączenie się do Pekinu w realizacji swojego projektu. „Jedną z opcji byłoby, gdyby Rosja zdecydowała się pojechać pociągiem na stację kosmiczną, którą Chiny już budują” – zapewnia Thomas Hruzinski. W takim przypadku mapa geopolityczna zacznie coraz bardziej przypominać mapę Ziemi. Jest już projekt „Stacja księżycowa” łącząca Pekin i Moskwę A to wzmocnienie w przestrzeni więzi między dwiema siłami odzwierciedlałoby konwergencję Ziemi Między Władimirem Putinem a Xi Jinpingiem.