
Obraz lat wojny, jaki tworzy plakat. Zwróć uwagę na zachodzące na siebie panele na marginesach!
Posiadłość Werner Bischoff, Massy, Lugano 2023.
Jest jedną z legend szwajcarskiej fotografii. „Ci, którzy umierają młodo”! Werner Bischoff (1916-1954) zginął w wypadku samochodowym w Peru w wieku 38 lat. Jego prawdziwa kariera trwałaby mniej niż dziesięć lat. Zatrzymała ją wojna, kiedy w 1936 roku mężczyzna otworzył swoją pierwszą pracownię w Zurychu w wieku 20 lat. W czasie konfliktu pozornie niewiele się z nim działo, nowicjusz przeżył też dwa lata w mundurze między 1939 a 1941 rokiem. Jednak, podobnie jak w wielu przypadkach, podziemne prądy nie tylko utrzymywały życie pod powierzchnią tak gładko. Ogłoś, co będzie dalej.
robić lata
W 1942 roku miało miejsce wydarzenie kulturalne, którego znaczenie Rzymianie źle ocenili (i nadal oceniają). W tym roku Arnold Kubler opuścił firmę Zürcher Illustriete, aby założyć firmę Du. Ten luksusowy miesięcznik miał zadebiutować wśród braków. Ten artystyczny periodyk poświęcony był przede wszystkim kulturze. Ale nie tylko (1). Wkrótce potem Albert Skira uruchomił w Genewie bardziej literacką publikację „Labyrinthe”. Szwajcarski program prosperował, podczas gdy kraj ten witał (nie zawsze dobrze) twórców z całej Europy w War. Dlatego Du dałby kolorowe, dobrze wydrukowane zdjęcia. Amerykański produkt Devin Tri-Color z potrójnymi szkliwami rejestrującymi każdy kolor podstawowy, z którym Bischof eksperymentował solo od 1939 roku. Następnie dał nowicjuszom obrazy, które bawiły się nasyceniem tonów. Dają do myślenia o tym, co wielki Erwin Blumenfeld zrobiłby nieco później w Stanach Zjednoczonych.
Budynek Reichstagu w Berlinie w gruzach w 1946 roku.
Posiadłość Wernera Bischoffa, Magnum, Massey, Lugano 2023.
Werner Bischof rzeczywiście zajmuje się kolorem „niewidzialnym kolorem”. Nie bez powodu! Wystawa, która po jego odejściu z LAC w Lugano trafi do Fotostiftung Schweiz w Winterthur, może pokazać zupełnie nieznaną stronę kariery urodzonego w Zurychu. Człowieka, który później przerzuci się na mniej wyrafinowane i łatwiejsze w obsłudze urządzenia, takie jak niemiecki Rolleiflex Automat czy Leica. Przede wszystkim na ścianach wiszą nieoczekiwane portrety mężczyzny, który nie słynie z hollywoodzkiego glamouru. Następnie zwiedzający odkrywa zaskakujący ton meldunków prowadzonych w ogarniętej klęską Europie od ostatnich miesięcy 1945 roku. Dla zwiedzającego będzie to inny sposób widzenia rzeczy. Z pozoru mniej dramatyczny. Nad ruinami Reichstagu berlińskie niebo pozostaje błękitne. Sprzątające gruzy „Trümmerfrauen” noszą na głowach kolorowe chusty. Życie próbuje wznowić chociażby Węgry czy Polska.
Prezentacja wystawy w regionie Ameryki Łacińskiej i Karaibów.
Massey, Lugano 2023.
Na przyszłość na murach LAC znajdują się refleksje nad Japonią (gdzie Werner Bischof spędzi cały rok, pracując od 1949 roku w Magnum) i Ameryką Południową. W porównaniu ze wzlotami i upadkami lat Du może się to wydawać poważnym spadkiem. Dlatego dopuszczalne jest preferowanie surowego stylu czerni i bieli. Jednak rzecz wypuściła kolor z czyśćca, ponieważ marniała przez długi czas. Właściwie trzymałem się idei reklamy, ponieważ Technicolor wydawał się identyczny z kinem rozrywkowym. Wysiłek Bischoffa wydawał się tym bardziej zasłużony, gdy odrzucił fotografię komercyjną w 1945 roku jako fotografię mody w duchu purytańskim. Człowiek z Zurychu nie czuje się już upoważniony do pokazywania frywolności, biorąc pod uwagę ogrom ludzkiej katastrofy, która wydarzyła się u bram Szwajcarii. Wierzył, podobnie jak całe jego pokolenie, że program podniesie świadomość. Telewizja również była kołysana w kołysce przez to złudzenie.
Ruiny Kolonii w 1946 roku. Stała tylko sama katedra.
Posiadłość Wernera Bischoffa, Magnum, Massey 2023.
Wybór wyświetlany na szynach fotograficznych na drugim piętrze LAC wydaje się być dobrze wykonany. Jest dziełem Ludovicy Introini i Franceski Bernasconi, które ściśle współpracowały z Marco Bischoffem. Pośmiertny syn fotografa, urodzony osiem dni po jego śmierci, tak naprawdę od dawna zarządzał rodzinnym archiwum. Robi to z entuzjazmem, od czasu do czasu ujawniając rzadkie zdjęcia. Jak wszyscy wielcy reportażyści, Bischoff bardzo szybko ograniczył się do kilku kodów, powielając je w nieskończoność. Na szynach fotograficznych Luganese znajdują się odbitki w stylu vintage, ale większość pochodzi z 2022 r. Devin Tri-Color pozwala teraz na gigantyczne formaty bez utraty ostrości i bogactwa kolorów. Jest bardziej czuły z Rolleiflexem lub Leicą, co daje powiększenia z bardziej matowymi kolorami. Czas zrobił tu swoje.
Fotografowanie storczyków w Szwajcarii w 1942 roku.
Posiadłość Werner Bischoff, Massy, Lugano 2023.
Bez oryginalności prezentacja jest skuteczna. To płynne ustawienie zdjęć w ramce, która jest dla nich za duża. Niezwykle kameralna Fotostiftung powinna być jeszcze bardziej satysfakcjonująca w Winterthur od 28 sierpnia. Z drugiej strony wydaje się, że we francuskojęzycznej Szwajcarii nie ma planowanej sceny, ponieważ Photo Elysée złożyło wielki hołd artyście w ciągu stu lat jego urodzin w 2016 roku. Nie zawsze możemy wejść na tę samą scenę i zacznij od nowa!
(1) Wydanie z maja 1943 r., które widział Bischoff, pokazywało w szczególności szwajcarskich robotników ze zdjęciami wykonanymi w Zurychu w fabrykach Escher Wyss.
wygodny
„Werner Bischof, Unseen Color”, LAC, 1, Piazza Bernardino Luini, Lugano, do 2 lipca. To jest niesamowite. 058 866 42 40, strona internetowa www.masilugano.ch Otwarte we wtorki, środy i piątki 11:00-18:00, czwartki 11:00-20:00 oraz soboty i niedziele 10:00-18:00. MASI prezentuje równolegle z LAC małą wystawę „Alexej von Jawlensky w Asconie, trzy najbardziej ekscytujące lata mojego życia”. Poświęcony okresowi 1918-1920, trwa do 1 sierpnia.
MASI przedstawia także zmarłego w 1941 roku Alexeja von Jawlensky’ego.
lekarz.
Czy znalazłeś błąd?Daj nam znać.
„Dumny fanatyk sieci. Subtelnie czarujący twitter geek. Czytelnik. Internetowy pionier. Miłośnik muzyki.”
– LAC Werner Bischof jest pokazany w kolorze
Fotograf z Zurychu, który zmarł w 1954 roku, znany jest ze swoich czarno-białych reportaży. Ale czasami działało to inaczej.