Plakat finału Ligi Narodów jest już znany i zawiera coś, o czym można marzyć: Polska zmierzy się u siebie w Gdańsku z USA, które w ćwierćfinale wyeliminowały Błękitnych. Obie drużyny będą dążyć do zdobycia pierwszego tytułu w rozgrywkach w najbliższą niedzielę o 20:00 na żywo na kanale L’Équipe.
W półfinale Polska zmierzyła się z Japonią Philipa Blaine’a, która straciła najlepszego strzelca Yuji Nishitę (kontuzjowanego pleców podczas rozgrzewki). Logicznie pokonując na oczach publiczności sprawę swoich przeciwników, Japończycy wygrali pierwszego seta (25:19) i przejęli piłkę od 2 seta do 0 w drugim secie (26:25).
To nie wystarczyło do pokonania Polski, która wygrała 4 ostatnie sety (19-25, 28-26, 25-17, 25-21) i już w najbliższą niedzielę zagra w drugim finale Ligi Narodów po porażce z Brazylią w 2021 roku. Mogą liczyć na Wilfredo Leona z Polski, który znormalizował swojego gwiazdorskiego napastnika Kubę, 2% punktów nad Japonią (23% punktów).
Włochy nie zrobiły wagi
Zwycięstwo Ameryki nad Włochami było bardzo wyraźne. Zderzeni przez The Blues w ćwierćfinale, Amerykanie nie mieli takiej samej opozycji przeciwko Włochom, którzy byli aktualnymi mistrzami Europy i świata. Ich zdecydowane zwycięstwo w 3 setach (25-19, 25-18, 25-19) daje im drugi finał z rzędu w Lidze Narodów po przegranej w tie-breaku z Francją w Bolonii w zeszłym roku.
Finał będzie transmitowany na kanale L’Équipe o godzinie 20:00. Mniejszy finał między Japonią a Włochami odbędzie się w L’Équipe Live 2 od 17:00.
„Guru mediów społecznościowych. Bardzo upada. Wolny fanatyk kawy. Entuzjasta telewizji. Gracz. Miłośnik internetu. Nieskrępowany wichrzyciel.”
More Stories
Oscary 2025 – kto w tym roku zdobył
Euro 2024: Holandia od tyłu pokonała Polskę w finale grupy C przeciwko Francji
W Polsce protest przeciwko wykorzystaniu sztucznej inteligencji w radiu