Głodni Wiedzy

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Thierry Henry Plogets upokorzony u siebie w meczu z Koreą Południową!

Thierry Henry Plogets upokorzony u siebie w meczu z Koreą Południową!

Kilka dni po porażce z austriacką drużyną Espoirs (2:0) w ramach eliminacji do Mistrzostw Europy do lat 21 drużyna Thierry’ego Henry’ego Blues przyjęła na stadionie Ossian w Le Havre drużynę Espoirs z Korei Południowej. Mecz towarzyski, którego celem jest powrót i zakończenie nowej przerwy reprezentacyjnej z uśmiechem. W tym meczu francuski trener zdecydował się zastosować plan 3-4-3 z trio składającym się z Chrislina Matsimy, Isaaca Touré i Ismaela Doucoure’a przed kapitanem bramkarzy Guillaume’em Restisem. Na pomocnika Henry wybrał Lesliego Ogochukwu i Magennisa Akleucha, a także bocznych obrońców Januela Pelosiana i Kyliana Celdelję. W ataku dokonano pewnych zmian w porównaniu z Austrią. Matthijs Till zaczynał od Bradleya Barkuli i Arnauda Kalimuendo.

Reszta zostanie podana po tym ogłoszeniu

Po nieco gorzkim pierwszym kwadransie, w którym nie było żadnej realnej ani nawet namacalnej okazji, pierwsza iskra we Francji wyszła od Mathisa Talla po dośrodkowaniu na lewo od koreańskiej strefy (20). Pomimo szybkiego i pięknego połączenia, nie wystarczyło to, aby zmartwić młodego bramkarza Sunghoon Shina. Kilka chwil później po wspaniałym rzucie wolnym Magnesa Akliusha główka Leslie Ogochukwu odbiła się od górnej siatki koreańskich klatek (24). Prawy strzał Bradleya Barkoli również minął bramkę (27.). Francuzi nadal naciskali, nie zdobywając punktów, pomimo mocnego uderzenia Achillesa, które zablokował Shane (44.), a następnie poprzeczką trafił Arnaud Kalimuiendo (45.). Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, naznaczonym kilkoma stratami technicznymi ze strony The Blues, zwłaszcza w szybkim podaniu piłki. Po stronie koreańskiej, z wyjątkiem natchnionego dośrodkowania Hwanga Jae-wona (40), nie było zbyt wiele do jedzenia, zwłaszcza że w pierwszym semestrze dwóch zawodników odniosło kontuzję głowy, Cho Weiji (32) i Eom Ji-sung (38).

Do czytania
Przypomnijmy sobie ciężką porażkę poniesioną przez The Blues przeciwko Korei Południowej

READ  Caroline Garcia zakwalifikowała się do swojego pierwszego ćwierćfinału, a Corentin Mute przegapił swoją rolę w 1/8 finału

Jeong Sangbin wyłącza Le Havre!

W zimnej Normandii 7127 francuskich kibiców spodziewało się znacznie lepszych wyników po wznowieniu. Ale drugi akt zdawał się przypominać podsumowanie pierwszej połowy. Bluets skutecznie naciskali kilkoma próbami w rejonie Korei, takimi jak uderzenia Kalimuendo, które przejął Akleuch (47), a nawet Celdella (50) i Barcola (53). Nic nie pomogło: francuskie nadzieje miały ogromne trudności ze znalezieniem południowokoreańskich ram. Za dużo błędów w ostatnim geście lub ostatnim podaniu. Jednak intencje były bardzo dobre. Efektywność i realizm to główne problemy, z jakimi borykali się Blueites w poniedziałkowy wieczór w Le Havre. Czas więc dokonać pierwszych zmian w Thierrym Henrym i jego sztabie.

Reszta zostanie podana po tym ogłoszeniu

Wraz z pojawieniem się Rayana Cherki, Elie Wahi i Bradleya Locko, którzy zastąpią odpowiednio Maghnesa Akliouche, Mathysa Tela i Kilianna Sildillię, The Blues będą mieli nadzieję znaleźć odpowiednie elementy w ataku. Napastnik Lyonu bardzo szybko wziął na siebie odpowiedzialność za wykonanie wspaniałego rzutu wolnego, który Barkola wykonał mocnym strzałem, jednak mocny strzał głową Isaaca Touré został zablokowany przez południowokoreańskiego bramkarza (64). I stało się to, co miało się wydarzyć: z rzutu wolnego 25 metrów od klatek Guillaume’a Restisa nowy zawodnik Sangbin Jeong fenomenalnie uderza w górny róg bramkarza Toulouse (70, 0-1) wysłanego z głębi pola Charqui, napastnik Linsuis otworzył Wahi. Jego stopa była zbyt płaska i piłka minęła bramkę (73). Skopiuj i wklej następującą akcję z nowym strzałem dośrodkowanym przez Elie Wahi i francuskim atakiem (75. miejsce). Korea Południowa wykorzystała te powtarzające się błędy i podwoiła wynik dzięki Sangbinowi Jeongowi (79, 0:2). Francja nadal próbowała zdobyć bramkę, ale bezskutecznie. Syreny zaczęły wyć z korytarzy stadionu Osjana, gdy Francja zmierzała ku drugiej porażce z rzędu za panowania Thierry’ego Henry’ego. W zagadkowym akcie Koreańczycy z Południa potroili zakład, wygrywając Yeonsang Hong (90+2, 0-3).

READ  Światy na dobrej drodze: Lavreysen wciąż jest królem prędkości

pub. the
aktualizować