Głodni Wiedzy

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

„Putin rozumie, że jego siła słabnie i to go denerwuje”.

Poseł do Parlamentu Europejskiego (PPE), były premier Litwy i założyciel nieformalnego Forum Europejskich Przyjaciół Rosji, Andreas Kopelius jest sprawozdawcą Parlamentu Europejskiego ds. Rosji. Odpowiedział na program Paris Match na marginesie wręczenia Nagrody im. Sacharowa Aleksiejowi Nawalnemu.

Mecz paryski. Nagrodę im. Sacharowa otrzymał Aleksiej Nawalny. Czy to nagroda za jego działania, czy sygnał wysłany na Kreml?
Andrzeja Kobeliusa. Poniedziałek. Nawalny uważany jest za postać niezwykłą, w pełni spełnia kryteria Nagrody im. Sacharowa: walcząc z autorytarnymi rządami kleptokratów jest symbolem tych, którzy poświęcają swoje życie demokracji i prawom człowieka, których niestety trudno bronić w Rosja. I takie jest stanowisko społeczności międzynarodowej, zwłaszcza że Pokojową Nagrodę Nobla otrzymał Dmitrij Muratow, redaktor naczelny „Nowej Gazety”. To ważny zbieg okoliczności i przesłanie.

posiada:Daria Nawalnaja, córka Aleksieja Nawalnego, odbiera w jej imieniu Nagrodę im. Sacharowa

Dzieje się tak również, gdy Władimir Putin rozmieścił wojska na granicy z Ukrainą.
Pytanie, które sobie zadaję, brzmi: dlaczego Putin to robi? Mam część odpowiedzi, podzielaną przez niektórych ekspertów: zaczyna rozumieć i odczuwać, że słabnie jego wewnętrzna siła polityczna i siła geopolityczna za granicą. Kiedy autorytarny władca, taki jak on, zaczyna czuć się słaby, staje się spięty i zdesperowany. Stało się niebezpieczne, ale jest też znakiem nadziei dla opozycji.
Zwłaszcza, że ​​wyniki wyborów do Dumy Państwowej nie są tymi przedstawionymi przez Kreml. Praca statystyka Siergieja Szpelkina, oparta na analizie lokalu wyborczego na podstawie wyników lokali wyborczych, oszacowała, że ​​Jedna Rosja otrzymała nie 50% głosów, ale 30%; Pokazują też, że im wyższy udział, tym gorszy wynik Jednej Rosji. Wydaje się, że to, co wydarzyło się na Białorusi, z wyborami prezydenckimi w sierpniu 2020 r.: Aleksander Łukaszenko zebrałby 30%, wobec 65% dla Swietłany Tichanowskiej.

READ  Powiększ polskie studio

Leonid Wołkow, szef sztabu Aleksiej Nawalny, wzywa nie tylko do sankcji gospodarczych wobec kraju, ale także wobec Władimira Putina i jego otoczenia. Czy zgadzasz się z takim podejściem?
Sankcje nałożone na Rosję po konflikcie na Ukrainie w 2014 roku były bardzo skuteczne. Czy możemy zrobić więcej? Należy to zbadać, biorąc pod uwagę stanowisko Stanów Zjednoczonych, niektórych krajów europejskich. Jeśli Putin zainterweniuje w celu zajęcia ukraińskiego terytorium, sankcje te wzrosną. Sankcje osobiste mogłyby być bardziej ukierunkowane i skuteczne, ale niestety w tej chwili, zwłaszcza ze strony Unii Europejskiej, nie są one wystarczające. Nie wszystkie żądania sankcji typu Magnickiego zostały wysłuchane. Powinniśmy pomyśleć o wspólnej odpowiedzi, obecnie w dużej mierze zależymy od stanowisk różnych krajów.

Czytać:W Rosji na czele państwa zakorzenia się korupcja.

„Młodsi ludzie nie głosują na Putina, chcą zmian”

Kiedy byłem premierem, poznałem Władimira Putina. Czy widzisz różnicę w jego pozycji?
Podczas naszej rozmowy czułam się agresywna i gotowa do wywierania presji, zwłaszcza gdy moje odpowiedzi nie były wystarczająco mocne w jego oczach. Każda słabość z naszej strony inspiruje go do większej agresywności. Czułem się, jakbym poznał takich ludzi w czasach sowieckich, w walkach ulicznych. Wiele można by powiedzieć o Putinie, sposobie, w jaki został prezydentem. Dorastał w Leningradzie (Sankt Petersburg) i rozumiemy, jak to doświadczenie uczyniło z niego człowieka, którym jest dzisiaj, podobnie jak jego przeszłość w KGB, jeśli chodzi o doświadczenie i sieć kontaktów. Jest wyraźnie postimperialnym władcą, autokratą i kleptokratą.
Aby zrozumieć dzisiejszą Rosję, trzeba spojrzeć na historię: 30 lat temu, kiedy imperium sowieckie zaczęło upadać, było to ostatnie imperium na kontynencie europejskim. W przeciwieństwie do imperiów brytyjskich czy francuskich, utracone ziemie nie znajdowały się po drugiej stronie morza, dla Rosji utracone ziemie są sąsiadami: Putin, gdy był już u władzy, odwoływał się do nostalgii, a my zawsze mieliśmy to postimperialne społeczeństwo. Pozostaję jednak optymistą: okresy postimperialne mogą być dość długie, ale są ograniczone w czasie. Pojawia się nowe pokolenie, co widać w sondażach: młodzi nie głosują na Putina, chcą zmian. Fala demokracji stopniowo napływa z Zachodu na Wschód.

READ  CD Projekt oferuje zaktualizowaną mapę drogową gry Cyberpunk 2077, ale kwestia ponownej instalacji PlayStation wciąż pozostaje nierozstrzygnięta

Na Białorusi przeciwnik Siergiej Tichanowski został skazany na 18 lat więzienia, Aleksander Łukaszenko zrobił pokaz siły, wywołując kryzys migracyjny na granicy z Polską. Czy Władimir Putin był dla niego inspiracją?
Oczywiście. W zeszłym roku zaprosiliśmy do parlamentu Aleksieja Nawalnego, wkrótce po tym, jak został otruty, gdy wracał do zdrowia w Niemczech. Jego zdaniem Putin wykorzystuje Łukaszenkę jako test zderzeniowy: co Łukaszenko zrobi, Putin złoży wniosek, trzeba być bardzo czujnym. Putin wspiera Łukaszenkę, pozwalając mu pozostać u władzy, ale nie jestem pewien, czy potrwa to znacznie dłużej. Z krajowego punktu widzenia dalsze popieranie Łukaszenki przez Putina jest niebezpieczne, ponieważ według niektórych sondaży na Białorusi rosyjskie poparcie jest wyraźnie toksyczne w oczach Białorusinów. Rosja traci w kraju popularność. W 2019 roku ponad 60% Białorusinów uważało Rosję za najlepszego sojusznika kraju; Teraz 45%. Gdybym był Putinem, zacząłbym się martwić: Putin stworzył na Ukrainie proeuropejskie nastroje, a teraz jego poparcie dla Łukaszenki stworzyło proeuropejską Białoruś.
Jego zdaniem nie mógł pozwolić, aby sytuacja się za bardzo rozkwitła i pozostawił wrażenie, że ulice wyparły Łukaszenkę, gdyż będzie to dla niego druzgocący precedens i inspiracja dla rosyjskiej opozycji. Myślę, że spróbuje wymyślić kilka alternatywnych scenariuszy, takich jak zmiana konstytucji czy referendum… Łukaszenka swoimi działaniami, w szczególności kryzysem migracyjnym, osiągnął jedno: Zachód wzmocnił z nim relacje . Widzę to w parlamencie: we wrześniu 2020 r. umożliwił sądom międzynarodowym osądzenie zbrodni Łukaszenki, ale reakcja była ostrożna. Teraz, po wszystkich atakach na polską granicę, zasugerowałem powołanie zespołu międzynarodowych prawników do zbadania, a odpowiedź była szczera i przytłaczająca. Dzięki Łukaszence idziemy zjednoczeni do przodu.

Jakiekolwiek klonowanie jest zabronione