Jenson Button osiągnął swój cel ostatniego 24-godzinnego wyścigu Le Mans, gdy zobaczył metę za kierownicą Chevroleta Camaro ZL1 „NASCAR”.
Wspierany przez Niemca Mike’a Rockenfellera i Niemca Jimmy’ego Johnsona, Brytyjczyk przejechał 97 okrążeń za kierownicą amerykańskiego muscle cara zgłoszonego przez Hendrick Motorsports i wspieranego przez Jeffa Gordona.
Maszyna miała płynny wyścig, poza zmianą skrzyni biegów na finał. Były kierowca BrawnGP i McLaren jest zachwycony tym niezwykłym przeżyciem.
„Nie mógłbym być szczęśliwszy. Komentarze Jensona. To była niesamowita jazda, od pierwszego dnia, kiedy po raz pierwszy zobaczyłem samochód w Sebring w grudniu 2022 r., do uroczystości po wyścigu”.
„Co za wspaniali ludzie! Kontynuacja mistrza świata F1 z 2009 roku. Adaptacja Le Mans w NASCAR jest niesamowita. Faceci w Hendrick są najlepsi w branży i jestem dumny, że mogę z nimi pracować”.
„Wokół jest tyle emocji, wszyscy jesteśmy zmęczeni, Dodaj przycisk. To pierwsza i ostatnia jazda tym samochodem. To trochę smutne, ale po prostu ciesz się chwilą. »
„Dziękuję wszystkim! Nie śmiałem się tak bardzo na torze od lat! I nie powinienem tego mówić, ale możecie zobaczyć naszą bestię na Festiwalu Prędkości w Goodwood w połowie lipca”. konkluduje.
Przeczytaj także:

Paweł Huelle jest autorem publikującym na portalu glodniwiedzy.pl, zajmującym się tematami newsowymi, polityką, biznesem, technologią, sportem, rozrywką i stylem życia. Stawia na jasny i przystępny przekaz informacji, koncentrując się na aktualnych wydarzeniach oraz treściach ważnych dla czytelników, dbając o ich rzetelne i zrozumiałe przedstawienie.

More Stories
Egipski piłkarz oskarża sędziego po meczu z Argentyną. Kontrowersje po spotkaniu MŚ 2026
Jakub Kamiński oficjalnie zawodnikiem Benfiki. Ujawniono szczegóły transferu
Szwajcaria po dramatycznym meczu awansowała do ćwierćfinału MŚ 2026. Teraz czeka ją starcie z Argentyną