Głodni Wiedzy

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Po powrocie z Polski liderzy biznesu Eure-et-Loir przygotowują się do kolejnej podróży humanitarnej na rzecz Ukrainy.

Po powrocie z Polski liderzy biznesu Eure-et-Loir przygotowują się do kolejnej podróży humanitarnej na rzecz Ukrainy.

Nie wracają z Polski, tu są gotowi do wyjazdu. Ustalono już termin kolejnej podróży humanitarnej dla członków inicjatywy Chartres. „Między 10 a 12 czerwca”, mówi Oliver Dupuy, prezes Klubu Przedsiębiorczości, który zrzesza około czterdziestu członków.

Na zarysie sfinalizowano również warunki ich drugiej zbiórki darowizn i ich transportu. Definiowanie, organizowanie, koordynowanie, nadzorowanie, kierowanie strategią… już wiedzą, jak to zrobić. Tak szybko wydali nowy plan wojenny. Źródło zdjęcia François Delauney

Kiedy wrócili, musieli jeszcze trawić, odzyskując uczucia po tej pierwszej podróży, pełnej różnych emocji, sprzecznych. Prowadził sześciu członków

Od inicjatywy Chartres wraz z jednym z ich pracowników, do liczącego około 250 tysięcy mieszkańców polskiego miasta Sestochova, jest blisko granicy z Ukrainą.

Liderzy biznesowi Eure-et-Loir przewożą cztery ciężarówki darowizn na Ukrainę dla Polski

W tym zakątku Europy byli w stanie przeskalować katastrofę tej wojny. Widzieli to w twarzach tych pokonanych Ukrainek, tamtejszych uchodźców i znalezionych schronień. Niezapomniany smutek w oczach.

„Najpierw grzecznie zostaliśmy na schodach. Ale tam musisz wrócić, aby nie lekceważyć ludzi. Spotkaliśmy się twarzą w twarz z rodzinami… tam zabieramy dużo! Stajemy w obliczu rzeczywistości ludzi, którzy stracili wszystko… Kiedy wracasz do swojej ciężarówki, „Jaka jest ich perspektywa?” Mówisz do siebie. ja Michael Goudron

(członek Inicjatyw Chartreuse)Mimo nieszczęścia francuska publiczność również wyczuła intuicję życia. „Godność i odwaga mieszały się. Niektórzy stracili wszystko, niektórzy wiedzieli, że ich mężowie nie żyją. Ale mają sposób na bycie uprzejmym i silnym, ponieważ mówią sobie, że nie możemy się załamać, ponieważ mamy dzieci ”- uświadomił sobie Loik Paul.

Źródło zdjęcia François Delauney
Z kobietami byli starsi rodzice i dzieci, „byliśmy w stanie się uśmiechnąć”, mówi Sylvie Bonaphones, która była częścią tej ludzkiej przygody. Zabrane ze sobą zabawki i słodycze z pewnością pomogły przywrócić część dzieciństwa w sercach tych dzieci, z których część jest w żałobie.

READ  SCPI Interpierre Europe Centrale: Środowisko wysokiej inflacji w Polsce - 24.08.2023 o 08:00

Źródło zdjęcia François Delauney Ural poszedł do nich w tym sensie, że musieli stać u ich boku, aby pomóc tym ludziom. „To część naszych wartości” – skomentowała Sylvie Bonaphones. Jeździli wszystkimi czterema ciężarówkami wypożyczonymi przez kontrahentów. Na statku „pięć ton towarów” odnosi się do Michaela Goutrona, który został zabrany do Chestnut.
Źródło zdjęcia François Delauney

Część z nich pochodzi z internetowej kolekcji, którą klub z powodzeniem uruchomił dzięki nowym misjom stowarzyszenia Chartres Initiatives. Dzięki wsparciu tego kotka i ich osobistych sieci zebrano 25 000 jenów, dzięki czemu przedsiębiorcy mogli zakupić apteczki, leki, produkty zdrowotne i artykuły do ​​pielęgnacji niemowląt. Szpitale Chartreuse dodają do nich produkty podstawowej opieki zdrowotnej. Chartres Métropole lub Ratusz w Theuville, gdy zostaną poproszeni o przesłanie swoich kolekcji.

Fotograf Eure-ed-Lower, była uczennica liceum w Chartres, jak najbliżej spotyka Ukraińców w ich krajuPaczka jest ładowana w trzy godziny. Konwój wyruszy z Eure-et-Loir o 6 rano następnego dnia, w czwartek, 7 kwietnia, i dotrze do rodziny Genecka następnego wieczoru, o 15:30, gdzie nakryją do stołu i będą na nich czekać. , I picos, tradycyjne jedzenie tego kraju. Pierwsze powitanie, które ich czeka i zapowiada kontynuację wspaniałego powitania, którego Ural się nie spodziewał.
Źródło zdjęcia François Delauney

Po chwili kilkunastu wyselekcjonowanych funkcjonariuszy z miasta przywitało ich z szacunkiem, mówiąc o zaangażowaniu francuskich przedsiębiorców i odbyciu podróży samodzielnie.Przyjdzie także regionalna ekipa telewizyjna i będzie relacjonować. Nie tracąc z pola widzenia powodu tej podróży przez Europę, Uralanie przyznają, że była ona bardzo uprzejma i wzruszająca.

Źródło zdjęcia François Delauney Liderzy biznesu i Genec, z pomocą lokalnych usług technologicznych, nakłaniają ciężarówki do samodzielnego rozładowania. „Ważne jest, aby zobaczyć wszystko do końca! To w pewnym sensie szczyt tego, co sobie wyznaczyliśmy” – powiedział Michael Goutron.

READ  Program Erasmus zabrał Diderot College do Polski

Źródło zdjęcia François Delauney

Dzięki synowi Zenka, który jest częścią Obrony Cywilnej, podróż miała również na celu poznanie potrzeb. Liderzy biznesu wracają z 13-stronicową listą konkretnych potrzeb. „Zasadniczo pierwsza pomoc i zaopatrzenie pierwszej pomocy” – podsumowuje Olivier Dubui.

„Na granicy ukraińskiej widziałem ludzkie cierpienie i jedność” – zeznał nasz Specjalny Wysłannik w Polsce.

W tej chwili, aby przewieźć jeszcze więcej przedmiotów, stowarzyszenie chce przewozić produkty w naczepie. „Dajemy czas na zebranie i zorganizowanie logistyki. Celem jest być jak najefektywniejszym” – powiedział Laik Paul.

Cztery zespoły po dwie osoby na ciężarówkę: Geneck i Thierry Roelen; Michael Coutron i Nestl Martins-Goyalho; Sylvie Bonaphones i Fabian Finon; Francois Delaney i Loic Paul.Zdjęcie: Francois Delauney Na drugą wycieczkę w czerwcu Część zamówionych produktów zostanie sfinansowana z pozostałego budżetu Kitty, który obecnie sięga 000 30 000.
Zadania dotyczące inicjatyw czarterowych

To wezwanie jest kontynuowane w sprawie darowizn finansowych online i darowizn materialnych.

Ponadto podczas tej kolejnej podróży zamierza przewieźć datki zebrane przez społeczności, które nie mają innych środków transportu (w odniesieniu do Polskiej Listy Obrony Cywilnej). Mogą skontaktować się ze stowarzyszeniem.

Geneza tego procesu

Darowizny od uralskich przedsiębiorców zostały pomyślnie wygenerowane z internetowej zbiórki klubu, zainicjowanej przez jego nowe stowarzyszenie, Chartres Initiatives. W ten sposób prośba członka klubu Lawrence’a Rullena została natychmiast przyjęta. Została poinformowana przez swojego pracownika Geneka, który jest polskiego pochodzenia.

Na początku inwazji na Ukrainę odbył „katastroficzną” wycieczkę po swoim domu w Częstochowie, aby przekazać część pospiesznie zebranych darowizn. Kiedy wrócił, ze zdziwieniem stwierdził, że powiedział Lawrence’owi Rouellowi pilną sytuację humanitarną w tym przygranicznym obszarze kraju w wojnie prowadzonej przez wielu bezbronnych uchodźców. „Rozmawiałem z klubem, żeby coś zrobić. Całą sieć trzymaliśmy na miejscu, ponieważ syn tego pracownika jest inspektorem bezpieczeństwa cywilnego. Genek jest naszą moralną gwarancją!”, wyjaśnia Lawrence Rollen.

READ  Polska kończy rozmowy z Brukselą w sprawie wstrzymanego planu naprawy