przez Lauren Dion
Opublikowany w
Wtorek, 22 marca, 16:30 Stéphane Soulier na starcie. Ten 42-latek, z zawodu kierowca-dostawca, zaraz znów wyruszy w drogę bordeaux Żyronda w kierunku Medici, najważniejszego przejścia między nimiUkraina i Polska.
Z jego ciężarówką załadowaną na jej zęby produkty do pielęgnacji niemowląti jego Indyjski strój Pod ręką ma nadzieję dotrzeć do granicy w ciągu 24 godzin. – Nie mogę się doczekać, kiedy tam będę – powiedział z uśmiechem na twarzy.
Zorganizowanie konwojów Solidarności
To będzie druga podróż Stefana. 8 marca 2022 wyjechał z Francji za namową Lilian Poulard, biznesmena z Bordeaux, który zostawił wszystko, by pomóc uchodźcy.
Wciąż tam. „On ma ziemniaki”, powiedziała jego żona Carol, która mieszkała w Bordeaux, aby to koordynować. Akcja Solidarności które Francja teraz zna jako ” Karawana Solidarności” . Ponieważ inicjatywa jej męża została podwojona.
„To szaleństwo, w ciągu kilku dni narodziła się strona na Facebooku, a we wszystkich departamentach Francji powstały grupy WhatsApp” – cieszy się. Trzeba przyznać, że skorzystali z nieoczekiwanego wsparcia: wsparcia Matthew Kassovitza, które ugruntowało rozgłos projektu.
Do tej pory za pośrednictwem tych sieci ponad 600 osób organizuje kampanie krwiodawstwa. Mleko, pieluchy i kołdry i inne produkty do higieny matki. Dzięki tak hojnym przepływom prawie codziennie konwój przybywa do tego obszaru przyjmowania, przez który codziennie przechodzi ponad 20 000 uchodźców.
Na stronie Stefan, który wrócił 20 marca, opisał chaos. „Ciągłe strumienie kobiet, dzieci, niemowląt uciekają rosyjskie bombyKto czeka kilka godzin na mrozie. Czasem całe noce”. Obecnie temperatura po zachodzie słońca może spaść do -5, a nawet -10 stopni.
Zero organizacji na miejscu
Co najbardziej go zaskoczyło? Brak organizacji na miejscu. Zauważa, że „Polska tak naprawdę nie zachęca do tworzenia organizacji pozarządowych, aby zapobiec tworzeniu obozu dla uchodźców, jak ma to miejsce w Calais”.
Dlatego przyjęcie organizowane jest dostępnymi środkami. Kiedy on i Lillian przybyli, podnieśli drewnianą deskę i kilka postumentów jako stojak, które przechowywali z owoców swojej grupy.
Na tym przejściu dla pieszych ludzie mijają przejście. Ich jedynym zmartwieniem jest jak najszybsze wejście do autobusu, aby wyjechać do Krakowa lub Warszawy. Więc czasami biegamy za nimi po colę dla nastolatków, mleko dla dzieci lub przytulankę. »
Opuściłem bramy
Twarze jastrzębia Quraish. Niemowlęta czasami płaczą. Ale Lillian i Stefan, przebrani za piratów – ich znak rozpoznawczy – próbują na chwilę przywrócić uśmiech na twarzach dzieci zszokowanych tym wymuszonym wygnaniem.
pękać? „Zdecydowanie nie przed nimi!” Wychodzą z piekła, dajemy im radość, dlatego tam jedziemy! Żona Lillian zgadza się: „Cóż, on śpi w samochodzie i wstaje wcześnie, więc jest wyczerpany. Ale wzmocniony adrenaliną! »
Na marginesie Stefan przyznaje: „Ostatnim razem, kiedy byłem sam w samochodzie, w drodze powrotnej, wyszedłem za bramę. Nie mogłem powstrzymać łez. To, co tam widzimy, jest jednak trudne”.
Czy ten artykuł był dla Ciebie przydatny? Pamiętaj, że możesz śledzić Actu Bordeaux w obszarze My Actu. Wystarczy jedno kliknięcie, a po rejestracji znajdziesz wszystkie aktualności z Twoich ulubionych miast i marek.
„Profesjonalne rozwiązywanie problemów. Pragnący być pionierem kulinarnym. Przyjazny miłośnik piwa.”
More Stories
Najlepsze filmy związane z kasynami i zakładami bukmacherskimi
Podatki w zakładach bukmacherskich w Polsce – co warto wiedzieć?
Ta polska firma produkuje w 100% biodegradowalne talerze i sztućce z wykorzystaniem pszenicy