Minister energetyki Kataru ostrzegł we wtorek (23 maja), że „najgorsze dopiero nadejdzie” w związku z niedoborami ropy i gazu w Europie, mówiąc, że ciepła zima zapobiegła większym trudnościom w ciągu ostatnich kilku miesięcy.
Stwierdzenie, które nie wróży dobrze, zwłaszcza w okresie naznaczonym wojną na Ukrainie. Minister energetyki Kataru Saad Al-Kaabi powiedział we wtorek, że „jeśli gospodarka zacznie wymykać się spod kontroli w 2024 roku z powodu normalnej zimy, myślę, że najgorsze dopiero nadejdzie”.
W szczególności polityk zwrócił uwagę na ryzyko niedoborów gazu dla krajów europejskich w odpowiedzi na dotkliwe sankcje gospodarcze wymierzone w Moskwę. Przed inwazją na Ukrainę Rosja była jednym z najważniejszych dostawców gazu na Zachodzie.
„Jedyne, co uratowało ludzkość i Europę w tym roku, to ciepła zima i spowolnienie gospodarcze” – powiedział minister energetyki Kataru, zwracając się do krajów europejskich. Jeśli Katar zawrze z nimi różne partnerstwa handlowe (reklamowe, luksusowe i turystyczne), emirat nadal zabiega o zawarcie długoterminowych umów na dostawy gazu do tych krajów, wykorzystując wyścig o alternatywę dla rosyjskich węglowodorów.
„Jeśli nie zdadzą sobie z tego sprawy, jeśli nie będą mieli odpowiedniego planu, jeśli nie będą demonizować koncernów naftowych i gazowych i jeśli nie usiądą z producentami”, Europejczycy będą musieli zmierzyć się z „narzucającą rzeczywistość”, ostrzegł Saad Al-Kaabi.

Juliusz Słowacki jest autorem publikującym na portalu glodniwiedzy.pl, zajmującym się tematami newsowymi, polityką, biznesem, technologią, sportem, rozrywką i stylem życia. Koncentruje się na przejrzystym przekazie informacji, aktualnych wydarzeniach oraz historiach istotnych dla czytelników, dbając o rzetelność i czytelność publikowanych treści w zgodzie z potrzebami odbiorców.

More Stories
Waloryzacja emerytur 2026: niższa podwyżka, ale wyższe świadczenia dla seniorów
Pilna narada w MON w sprawie Bliskiego Wschodu. Rząd analizuje bezpieczeństwo Polaków
Ceny paliw a sytuacja w Zatoce Perskiej. Rząd: nie ma powodów do paniki