Głodni Wiedzy

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

„Moje nazwisko znajduje się na tej samej liście żołnierzy ISIS”.

Pierwsze zdanie pisane jest wielką literą, jakby dla lepszego podkreślenia jego absurdu. „Jestem oficjalnie uznany za terrorystę. Tak, to nie jest żart. Białoruskie KGB umieściło mnie na liście terrorystów. Teraz moje nazwisko jest na tej samej liście, co ludzie z ISIS”. Kiedy Roman Protasevi zamieścił tę wiadomość na swoim koncie na Twitterze 19 listopada 2020 r., Już od roku mieszkał na wygnaniu między Polską a Litwą.

W wieku 26 lat białoruski przeciwnik, były redaktor naczelny wpływowej platformy opozycyjnej NEXTA, wie, że ściga go reżim prezydenta Aleksandra Łukaszenki, ponieważ jego oszukańcza reelekcja 9 sierpnia 2020 roku wywołała bezprecedensowe powstanie ludowe.

Artykuł jest zarezerwowany dla naszych subskrybentów Przeczytaj także Porwanie samolotu pasażerskiego i aresztowanie przeciwnika Romana Protasevicha przez Białoruś wzbudziły duże emocje

Jesienią 2020 r.kanał Nexta, który jest obsługiwany z Warszawy i dostępny w aplikacji do szyfrowania wiadomości Telegram, stał się podstawowym narzędziem protestujących, którzy zbiorowo wykorzystują go do organizowania demonstracji antyrządowych i publikowania zdjęć policyjnych przemocy. W szczytowym momencie ruchu gromadzi się tam codziennie ponad 2 miliony ludzi z populacji liczącej 9,5 miliona mieszkańców tego kraju. Zespół Nexta otrzymuje 10 000 wiadomości na godzinę, z których wiele pochodzi ze źródeł w systemie.

„To był nasz czas”

„Zdaliśmy sobie sprawę, że nadszedł czas, Roman Protasevic wyjaśnił brytyjskiej gazecie Niezależny W sierpniu 2020r. Ci, którzy mieli możliwość poprowadzenia protestu, byli albo w więzieniu, albo pod obserwacją. Czas się zaangażować. ” Był przekonany, że Aleksander Łukaszenko upadnie „W ciągu kilku tygodni”. Ponad dziewięć miesięcy później prezydent, od 1994 r. Prezydent byłej republiki radzieckiej, nadal istnieje, a przeciwnik stał się ulubieńcem reżimu.

Artykuł jest zarezerwowany dla naszych subskrybentów Przeczytaj także Wzrasta represje wobec białoruskich dziennikarzy
READ  Wolontariusz Czerwonego Krzyża pociesza migranta, a potem zostaje obrażony

Kiedy samolot łączący Ateny z Wilnem odlatuje w kierunku Mińska, w tę niedzielę 23 maja Roman Protasevi, który jest na pokładzie, od razu to rozumie. „Zaczął panikować i powiedzieć, że to przez niego.”Świadkiem była Monica Simkin, litewska pasażerka. Po prostu zwrócił się do ludzi i powiedzieli, że grozi mu kara śmierci. „ Po potwierdzeniu aresztowania wyglądało to tak ” bardzo spokojny „.

Roman Protasevich urodził się 5 maja 1995 roku, rok po dojściu do władzy Aleksandra Łukaczenki, kilkunastoletniego działacza opozycji. Jej pierwsze demonstracje miały miejsce w 2010 roku. Wtedy tysiące Białorusinów wyszło na ulice, by zaprotestować przeciwko ponownemu wyborowi autokraty, zanim zostali poddani brutalnym represjom.

Masz 38,13% tego artykułu do przeczytania. Reszta jest tylko dla abonentów.