Głodni Wiedzy

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Ligue 1 Lille powraca do zwycięstwa w Montpellier

Mecz: 0-1

Po ostrej porażce w Brześciu (0:2), a zwłaszcza z Paryżem (1:5), Lille nie mógł się zregenerować w sobotnim meczu, ale zwycięstwo wyrwane Montpellier (1:0) mu na to pozwoli. Oddać dobry strzał. Mistrz Francji, często źle traktowany w meczu przez Tigi Savagnier z MHSC, po raz kolejny wykorzystał ten sukces, aby wyprzedzić Héraultais i powrócić na siódme miejsce (35 punktów) w wyścigu o Europę. LOSC mogło liczyć na raczej szczęśliwą bramkę Xeki i solidną grę bramkarza Leo Jardima (patrz poniżej) i jest jedną z mocnych opcji w składzie Jocelyn Gourvennec.

Po uderzeniu w Paryż trener LOSC w swojej jedenastce już zarezerwował wiele niespodzianek, w szczególności zostawiając na ławce Buraka Yilmaza i Hatema Bena Arfę. Tym razem Lille był dość konsekwentny w defensywie, nawet jeśli Montpellier objął szybkie prowadzenie w meczu.Powracając po trzech meczach w zawieszeniu, Tigi Savagnier oświetlił mecz swoim talentem, pomimo kontuzji lewego palca podczas treningu w tym tygodniu. Oczywiste jest, że pierwsze pół godziny na korzyść mieszkańców Montpellier odcisnęło piętno.

Trzy próby Lil przed przerwą – Davida (33), Selka (34) i Dagalo (43) – pokazały nieśmiały wzrost mocy ze strony mastifa, który nie mógł otrząsnąć się z pozornego napięcia. Kamień-papier-nożyce między Xeką a Bambą, żeby wykonać dobry rzut wolny, w końcu za mało przy wsparciu Bamby (58. miejsce), nie kryły pewnego napięcia, ale LOSC wiedział, jak mimo wszystko zrobić różnicę, cudownie. Powodzenie. Cios Benjamina Andre od wejścia do dzielnicy został spowolniony przez interwencję Mamadou Sako, mimowolnego krytycznego uderzenia Xeki, która jest obecna w dzielnicy jako lis (77).

Gracz: Jardim ma mocne nerwy

Występ Leo Jardima potwierdził ryzykowny wybór Jocelyn Gourvennec. Trener Lusk zaryzykował start brazylijskiego bramkarza w La Mousson, w miejsce tradycyjnie rozstawionego Ivo Gerbica, po fatalnym meczu tego ostatniego z Paris Saint-Germain w ubiegły weekend (1:5), a Jardim zdołał oprzeć się tej presji. W swoim pierwszym spotkaniu od połowy sierpnia udało mu się cztery konfrontacje w ciągu pierwszego pół godziny, zaczynając od dobrej reakcji w pobliżu swojego centrum po strzale Savagniera (czwarte). Następnie czuwał na ziemi w próbach Sambii (17), Chottarda (20) i Mulleta (25). dość uspokajający w swoich wycieczkach, był w stanie odczytać nagły cios Savagniera, który go powstrzymał w dwóch etapach (59)