W tym roku dzwoniący mogli nie być na czas, ale Brytyjczycy i turyści zdążyli poczekać. Po wyborze królowej Kornwalii wyjazd Le Triomphe został przesunięty o dobrą godzinę. Na ulicach Quimper spojrzenia gapiów zdradzały pewną troskę: „Czy przejdą?”.
Rozciągali się wzdłuż Rue Dupleix lub przycupnęli na stopniach Max-Jacob Theatre, korzystając z rzadkiego promienia słońca, by zrzucić tłustą skórę.
Nagle z daleka rozległy się okrzyki: właśnie ogłoszono imię nowej królowej Kornwalii. Znak, że dzwonek nie będzie ich dłużej opóźniał. I już dźwięk dud, bomb i bębnów bębnów.
Ci, którzy mieli wracać pospiesznie, zajęli swoje miejsca.
Wychodząc z Placu Oporu, procesja dołączyła do Ceili, rue Aristide-Briand, unikając ostatnich kropel deszczu.

Joanna Chmielewska jest autorką publikującą na portalu glodniwiedzy.pl, zajmującą się tematami newsowymi, polityką, biznesem, technologią, sportem, rozrywką i stylem życia. Koncentruje się na przejrzystym przekazie informacji, aktualnych wydarzeniach oraz treściach istotnych dla czytelników, dbając o rzetelność, klarowność i przystępność publikowanych materiałów.

More Stories
Meghan Markle może wrócić do aktorstwa. Trwają rozmowy w sprawie roli w serialu „Dżentelmeni”
„Pytanie na śniadanie” na tarnowskim Rynku. Dziś Lato z Radiem i Telewizją Polską
Rok od śmierci Stanisława Soyki. Tak wyglądały ostatnie godziny artysty