Sprawdź wiadomości
Materiał jest zastrzeżony dla subskrybentów
Podczas gdy rząd izraelski potępia „złe traktowanie” zakładników w niewoli, inne partie wręcz przeciwnie, podkreślają zeznania sugerujące obecność „hojnych” lub nawet „życzliwych” strażników. Bez precyzowania, że część z nich uzyskano w areszcie lub od zakładników, których krewni nadal są przetrzymywani.
„Lodowaty.” Rzecznik rządu Elon Levy wskazał pod koniec listopada, że nie jest w stanie ujawnić szczegółów oficjalnego śledztwa dotyczącego warunków przetrzymywania zakładników niedawno uwolnionych przez Hamas. Jednak różne elementy prezentowane przez rodziny, zwłaszcza w prasie, przyprawiły nas o dreszcze.
Zakładnicy nie byli przetrzymywani w „odpowiednich” warunkach, wbrew temu, co niektórzy cynicznie twierdzili. „Nasze dzieci doświadczyły poważnego molestowania”.Tak powiedział Elon Levy Podczas konferencji prasowej. Mówca w szczególności cytuje filmy nakręcone i nadawane przez Grupę Islamską, przedstawiające tłumy krzyczące wokół zakładników, gdy zostali zwolnieni, jak miało to miejsce na przykład w przypadku Mii Shem. Izraelskie Ministerstwo Zdrowia poinformowało również, że starsze kobiety uwolnione przez Hamas zostały zwolnione „Straciłem średnio od ośmiu do piętnastu kilogramów”.. „To znęcanie się, to tortury”.według szacunków Elona Levy’ego, przypominając, że Hamas aż do tej pory zawsze odmawiał Czerwonemu Krzyżowi dostępu do zakładników.
Ponieważ uwolnienia mają miejsce bardzo niedawno i dotyczą dużej liczby nieletnich, większość byłych zakładników nie wypowiedziała się jeszcze bezpośrednio. Dotychczas dostępne zeznania pochodzą od rodzin i bliskich byłych więźniów. Jeśli są one z natury trudne do sprawdzenia indywidualnie

„Bacon ninja. Travel attorney. Writer. Incurable pop culture expert. Evil zombie maniac. Lifelong coffee expert. Alcohol specialist.”

More Stories
Waloryzacja emerytur 2026: niższa podwyżka, ale wyższe świadczenia dla seniorów
Pilna narada w MON w sprawie Bliskiego Wschodu. Rząd analizuje bezpieczeństwo Polaków
Ceny paliw a sytuacja w Zatoce Perskiej. Rząd: nie ma powodów do paniki