Głodni Wiedzy

Informacje o Polsce. Wybierz tematy, o których chcesz dowiedzieć się więcej

Carlos Sainz zanotował najlepszy skumulowany czas w testach przedsezonowych

Carlos Sainz zanotował najlepszy skumulowany czas w testach przedsezonowych

Biorąc pod uwagę wszystkie niezbędne szczypce, które należy zabrać pod koniec tych trzech dni przedsezonowych testów w Bahrajnie, nadal wydaje się, że wyłania się pewna hierarchia, która może nie zadowolić rywali Red Bulla. Sam Fernando Alonso podsumował ten pierwszy kontakt z jednomiejscowym samochodem na rok 2024. „Myślę, że 19 kierowców na padoku już wie, że nie zdobędzie tytułu”.zwolnił kierowcę Astona Martina.

Jeśli Ferrari wyznaczało najlepsze czasy w tygodniu, w piątek robiło to na najmiększych oponach, C4, a nawet C5 dla Leclerca. Podczas przyszłotygodniowego Grand Prix Bahrajnu dostępne będą jedynie opony C1 (twarde), C2 (średnie) i C3 (miękkie). Zespół Red Bulla (Sergio Perez na piątym miejscu, Max Verstappen na szóstym miejscu) nie nosił podczas tych testów opon bardziej miękkich niż C3.

W komunikacie prasowym Pirelli wskazało szacunkowe różnice między swoimi oponami: kilka dziesiątych sekundy między C1 i C2, około jednej sekundy między C2 i C3 oraz siedem dziesiątych sekundy między C3 i C4.

Alpy nie są najlepsze

Według symulacji tempa kwalifikacyjnego przeprowadzonej na oficjalnej stronie Formuły 1, Red Bull będzie najszybszym zespołem, z 22-setną przewagą nad Ferrari, 38 setnymi przed McLarenem i 56 setnymi przed Mercedesem. Dobrą niespodziankę sprawi Racing Bulls, piąty zespół w stawce, a złą niespodziankę czekają francuskich kibiców z Alp, którzy zajmą dopiero siódme miejsce ze stratą zaledwie sekundy. Esteban Ocon i Pierre Gasly, którzy jeździli wyłącznie na oponach C3, zajęli w tych testach miejsca 16 i 17.

READ  Paris Saint-Germain odrzuca Ronaldo, oferowanego przez jego agenta

Media Motorsport-Total „Dobrze się bawili”, szacując tempo wyścigu, i przewaga Red Bulla wzrosła – 45 setnych nad Mercedesem, 50 nad Ferrari i 55 nad Astonem Martinem. W tym zestawieniu Alpine zajmuje dopiero dziewiąte miejsce z kursem 1,50.

Oczywiście wszystkie te symulacje/szacunki zostaną prawdopodobnie zakwestionowane w najbliższy czwartek podczas 1. PR, ale łatwo możemy sobie wyobrazić, że Red Bull w tym roku nadal będzie na prowadzeniu.