Węgorze europejskie są niezwykle wrażliwe na kokainę

Przeprowadzone w ostatnim czasie badania wykazały, iż zagrożone wyginięciem węgorze europejskie mogą mieć problem z pokonaniem długiej na tysiące kilometrów drogi w celu reprodukcji. Dzieje się tak, ponieważ węgorze są dosłownie naćpane znajdującą się w wodzie kokainą.

Mowa o węgorzu europejskim, który spotykany jest w rzekach i jeziorach Europy Zachodniej i Środkowej oraz w południowo-wschodniej i środkowej części Oceanu Atlantyckiego,a także we wszystkich morzach europejskich. Reprodukcja węgorzy europejskich ma miejsce w Morzu Sargassowym, gdzie po około półtorarocznej wędrówce, wiosną, na głębokości 400–1000 metrów odbywa się tarło. Niestety, od 2007 roku, ryby te znajdują się na liście gatunków zagrożonych wyginięciem. Co więcej, ostatnie badania dostarczyły dowodów na to, że młode osobniki są niezwykle podatne zwiększone stężenie kokainy w wodzie.

Jak informuje biolog naukowy Anna Capaldo z Uniwersytetu Neapolitańskiego, wyniki wskazują na dużą obecność nielegalnych narkotyków i ich metabolitów w wodach powierzchniowych na całym świecie. Woda w pobliżu gęsto zaludnionych miast jest jeszcze bardziej zanieczyszczona, przy czym niektóre badania wykazują szczególnie wysokie stężenia w Tamizie i we włoskiej rzece Amo niedaleko Pizy.


Badania zostały przeprowadzone w dość interesujący sposób. Mianowicie, węgorze zostały umieszczone w zbiornikach z wodą z bardzo małymi stężeniami kokainy, podobnymi do tych występujących w niektórych rzekach. Stwierdzono, że węgorze były nadpobudliwe, ale wykazywały taki sam ogólny stan zdrowia jak węgorze nie zażywające narkotyków. Znacznie większym problemem okazał się fakt, że narkotyk gromadzi się w mózgu, mięśniach, skrzelach, skórze i innych tkankach węgorza. Mięśnie ryb wykazywały obrzęk, a hormony regulujące ich fizjologię uległy zmianie. Problemy te nie ustępowały nawet po dziesięciodniowej przerwie w kontakcie z zanieczyszczoną wodą.

Naukowcy dodają, że kokaina zwiększa poziom kortyzolu, hormonu stresu, który stymuluje spożycie tłuszczu. Problem polega na tym, że węgorze europejskie muszą nabrać tłuszczu przed migracją do Morza Sargassowego w celu rozmnażania, a wyższe poziomy kortyzolu mogą opóźnić tę podróż w czasie, co ostatecznie doprowadzi do utrudnionej reprodukcji, a być może nawet ją uniemożliwi. Wykryty został również zwiększony poziom dopaminy w organizmach węgorzy. Sugeruje się, że może to powstrzymać je przed osiągnięciem dojrzałości seksualnej.

Nadzieją na lepszą przyszłość węgorzy europejskich, ale i wszystkich innych ryb na całym świecie są bardziej zaawansowane i przeprowadzane na większą skalę rozwiązania mające na celu doprowadzenie wód do stanu sprzed epoki industrialnej. Jeśli nie zostaną podjęte w tym kierunku żadne działania, wiele z wodnych gatunków zwierząt już wkrótce wygnie.


Źródło: National Geographic