Jak zwykle na mecie masowym wypuścił motocykl. Gdy wysiłki dobiegły końca, Arnaud Demare pośpiesznie zsiadł z siodła, wyczerpany, po czym oparł się o parapet na szczycie Plateau du Belle, ostatniej z pięciu przełęczy w Pirenejach, na które wspiął się w niedzielę. Francuski biegacz, który zajął 152. i ostatnie miejsce, tracąc 52 minuty i 37 cali do zwycięzcy dnia, Tadeja Pogacara (ZEA), uniknął eliminacji zaledwie 45 sekund. Jego stan po przekroczeniu linii mety świadczy o wysiłku włożonym w teren, którego nienawidzi.
Kilka minut później pojawił się także Bram Welten (DSM-Firmenich Post NL). Jednak było już za późno. Zadzwonił dzwonek. Kiedy dowiedział się o swoim wydaleniu z Grand Bocle, Holender nie krył wzruszenia. Tak naprawdę konieczne było przekroczenie linii 53’22” najpóźniej za zwycięzcą dnia z nadzieją opuszczenia Gruissant we wtorek.
Mark Cavendish (Astana, Kazachstan) i setka innych biegaczy, którzy przybyli ponad 40 minut po Pogacar, również poczuli oddech eliminacji na karku. Dwudziestu z nich zawdzięczało ratunek 2% wydłużeniu terminów, biorąc pod uwagę ponownie szalone tempo sceny Danteskiego.
Dowód na to, że był wyścig dwóch prędkości, tylko 22 biegaczy przekroczyło linię mety 20 minut po zwycięstwie Pogacara. Ostatni tydzień wyścigów może wydawać się bardzo długi. Wcześniej drugi dzień odpoczynku niewątpliwie zostanie doceniony za jego prawdziwą wartość.

Paweł Huelle jest autorem publikującym na portalu glodniwiedzy.pl, zajmującym się tematami newsowymi, polityką, biznesem, technologią, sportem, rozrywką i stylem życia. Stawia na jasny i przystępny przekaz informacji, koncentrując się na aktualnych wydarzeniach oraz treściach ważnych dla czytelników, dbając o ich rzetelne i zrozumiałe przedstawienie.

More Stories
Egipski piłkarz oskarża sędziego po meczu z Argentyną. Kontrowersje po spotkaniu MŚ 2026
Jakub Kamiński oficjalnie zawodnikiem Benfiki. Ujawniono szczegóły transferu
Szwajcaria po dramatycznym meczu awansowała do ćwierćfinału MŚ 2026. Teraz czeka ją starcie z Argentyną