Wysłane przez Mathieu Warnier, Media365 w sobotę, 11 marca 2023 r. o 22:58.
Po raz czwarty w ciągu czterech dni The Blues wygrali w tę sobotę, kiedy gościli Polskę (30-27), zapewniając jednocześnie kwalifikacje do Euro 2024 w Niemczech w styczniu przyszłego roku.
Nie przegap bluesowego tłumu. Podopieczni Guillaume’a Gille’a nie przegapili okazji, by sprawdzić swój bilet na Euro 2024 po tym, jak w środę pojechali do Polski po trzecie zwycięstwo w ciągu trzech dni. Jednak scena sobotniego turnieju w Aix-en-Provence była zupełnie inna. Wspaniałe zwycięstwo w Gdańsku. Z Ludoviciem Fabregasem (3 gole w 4 strzałach) i Dylanem Nahy (5 goli w 6 strzałach) szybko nadawali ton, Polacy nigdy nie byli rozdzieleni. W rzeczywistości przerwa w pierwszym kwadransie nie przekracza dwóch długości. Następnie wykorzystując ofensywne nastawienie Nicolasa Tournota, John Suara (5 goli z 8 strzałów) pozwolił Polakom wyrównać i stanąć z Francuzami, ale trwało to tylko dwie minuty. Podopieczni Bartosa Jureckiego mieli chwilę zawahania w ataku na Vincenta Gerrarda (8 rzutów obronnych przy 36% skuteczności).
Niebiescy objęli prowadzenie
W rzeczywistości w ciągu pięciu minut nie padły żadne bramki, a trójkolorowy atak został przesunięty. Kentin Mahe (3 gole na 5 strzałów) i Nicolas Tournot (3 gole na 3 strzały) pomogli The Blues w wygranym 4:0 meczu z Polską. Na koniec pierwszego meczu obie drużyny szły na łeb na szyję z dwoma zwycięstwami z rzędu. Kentin Mahe miał piłkę w ręku, która dała mu trzypunktowe prowadzenie po pierwszej połowie, ale Adam Morawski (16 obron, skuteczność 34%) miał pewną rękę. Po powrocie na parkiet Arena du Pays d’Aix Guillaume Gille zaczął celować w Charlesa Bolsingera, a młody bramkarz Montpellier odpowiedział (7 rzutów obronnych przy skuteczności 36%). Jeśli nie mógł nic zrobić z Arkadiuszem Moryto (3 gole w 5 strzałach), to Kamil Syprzak (2 gole w 2 strzałach) zapisał siedmiometrową grę, a potem unieruchomił polski atak na sześć minut.
Polska nigdy się nie poddała
Odpowiedzieli Benoit Gouncoud (2 gole na 2 strzały) i Timothy N’Gusson (1 gol na 5 strzałów). Rezultatem było kolejne 4:0 i pięć długości przewagi dla The Blues. Wkrótce po pchnięciu nożem Polacy odzyskali zmysły. Silni w obronie, uciszyli atak Tricolor na prawie sześć minut, wykorzystując okazję do przyciągnięcia dwóch jednostek bliżej, gdy pozostało 19 minut do końca gry. Od tego momentu plan był prosty dla obu drużyn, aby walczyć od stóp do głów. Różnica oscylowała między dwoma a trzema bramkami, ale końcowy występ Tiki Mam (5 bramek na 7 strzałów) pozwolił Błękitnym wygrać (30-27). Czwarte zwycięstwo w ciągu czterech dni pozwala francuskiej drużynie zapewnić sobie udział w kolejnych mistrzostwach Europy. Dwa ostatnie mecze na Łotwie 26 kwietnia iz Włochami 30 kwietnia będą bezstresowe dla Gullame Gill i jego zawodników.
„Guru mediów społecznościowych. Bardzo upada. Wolny fanatyk kawy. Entuzjasta telewizji. Gracz. Miłośnik internetu. Nieskrępowany wichrzyciel.”
More Stories
Oscary 2025 – kto w tym roku zdobył
Euro 2024: Holandia od tyłu pokonała Polskę w finale grupy C przeciwko Francji
W Polsce protest przeciwko wykorzystaniu sztucznej inteligencji w radiu