Na początku 2020 r., kiedy świat wybuchła epidemia SARS-CoV-2, a wiele krajów wprowadziło środki powstrzymujące, gry wideo wydawały się idealnym zajęciem: w domu, na kanapie lub przy biurku gracz mógł uciekać godzinami. wirtualne światy. Ale jak sobie radzisz, gdy gra wymaga przebywania na zewnątrz i spotkania się twarzą w twarz z innymi graczami? To problem, który nałożył się na amerykańskie studio Niantic, dewelopera tytułu smartfona. Pokemon Go. „Postrzegaliśmy to jako rodzaj ryzyka egzystencjalnego dla firmy”.mówimy do Globalizm CEO i założyciel Niantic John Hanke.
Od premiery w 2016 roku Pokemon Go To swego rodzaju antyteza gier wideo, jakie zwykle rozumiemy: nie można siedzieć w domu i po prostu grać online. Musisz wyjść na ulice, do parków, w świecie, który zamienia się w wirtualny plac zabaw. Sklepy, szkoły, stacje kolejowe, kościoły i place zamieniają się w ciekawe miejsca, które trzeba fizycznie odwiedzić, aby złapać niesamowite stworzenia ze słynnej licencji, zdobyć przedmioty i wziąć udział w bitwach. Wszystko dzięki rozszerzonej rzeczywistości, która pozwala korzystać z GPS telefonu do nawigacji po wirtualnej mapie lub wyświetlać Pokémona pod latarnią na jego ekranie. UFO w branży gier mobilnych.
Pod koniec marca 2020 r. Niantic ogłosił gruntowne zmiany w swojej grze, aby umożliwić graczom postęp z ograniczonym ruchem. W ciągu roku twórcy specjalnie dodali kluczową funkcję: możliwość uczestniczenia w „raidach”, czyli starciach z bardzo potężnymi Pokemonami, które na odległość mogą zebrać do dziesięciu lub dwudziestu graczy. „Bez tego epidemia zabiłaby grę”.Sędzia Clément, 18 lat, założyciel Team Raid, dużej francuskiej społeczności hazardowej.
szalone początki
Z Covid-19, „Umieszczamy komponent społeczny Pokemon Go to dzieje się w prawdziwym świecie. Nie chcieliśmy zachęcać ludzi do zbytniego odkrywaniaWyjaśnia Michael Steranka, dyrektor marketingu studia. aleI Odkryliśmy, że ludzie byli szczęśliwi, że mają powód, aby wyjść i urządzić piknik z naszą grą i mieć radosny moment w swoim dniu”..
Notka podzielona przez Florenta, 21-letniego francuskiego gracza, który swój pierwszy okres odosobnienia spędził w regionie Arcachon (Girond). „Zabawa pozwoliła mi trochę uwolnić głowę, wyszedłem się wachlować i… wykluć jajka w tym samym czasie”Mówi, że gra proponuje „narodziny” Pokémona poprzez przejście kilku kilometrów z wirtualnym jajkiem.
Masz 66,66% tego artykułu do przeczytania. Reszta przeznaczona jest tylko dla subskrybentów.
„Profesjonalne rozwiązywanie problemów. Pragnący być pionierem kulinarnym. Przyjazny miłośnik piwa.”
More Stories
Najlepsze filmy związane z kasynami i zakładami bukmacherskimi
Podatki w zakładach bukmacherskich w Polsce – co warto wiedzieć?
Ta polska firma produkuje w 100% biodegradowalne talerze i sztućce z wykorzystaniem pszenicy