Pan Lvova Belova zaprzecza jakiejkolwiek „deportacji” ukraińskich dzieci
Kijów od kilku tygodni oskarża Moskwę o „deportację” ukraińskich dzieci, których liczbę szacuje się na co najmniej 20 tys. W marcu Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK) wydał w tej sprawie nakaz aresztowania prezydenta Rosji Władimira Putina, a sąd w Hadze zrobił to samo w przypadku komisarz Marii Lwowej Biełowej, rosyjskiego dzieciństwa.
Zarzuty, które ten ostatni odrzucił podczas poniedziałkowej rozmowy z amerykańskimi mediami Wieści z wicelidera, twierdząc, że nie ma nic do ukrycia. „To zabawne. Jestem matką. To mówi wszystko. Zbrodniarką wojenną? O czym ty mówisz?”, zapytała. Przyznała jednak, że kilka tysięcy dzieci wywieziono do Rosji na rzekome kolonie letnie. „Kiedy rodzicom zaproponowano wysłanie ich na wakacje za darmo, oczywiście wszyscy od razu przyjęli z radością. (…) To są dzieci i ojcowie, którzy wyrazili chęć zostania wielką Rosją” – podkreśliła jednak.
Przyznała również, że 380 dzieci z regionów okupowanych przez Rosję jest obecnie przyjmowanych przez rosyjskie rodziny, a sama powiedziała, że przyjęła 16-letniego chłopca Filipa z Mariupola, ale bez „odrobiny polityki”. „Mogę więc z całą pewnością powiedzieć, że nie wstydzę się żadnego ze swoich czynów, ponieważ wszystko to robię dla dzieci i dla dobra dzieci” – stwierdził rosyjski komisarz ds. dzieci.
„Bacon ninja. Adwokat podróży. Pisarz. Nieuleczalny ekspert w dziedzinie popkultury. Zły maniak zombie. Ekspert od kawy przez całe życie. Specjalista od alkoholu.”
More Stories
Dlaczego zaangażowanie Korei Północnej budzi strach przed eskalacją w stosunkach z Koreą Południową
Stany Zjednoczone i Korea Południowa żądają od Pjongjangu wycofania swoich sił z Rosji
Rząd ogłasza trzydniową żałobę narodową, a liczba ofiar śmiertelnych sięga 72 ofiar