Joao Felix ma silniejsze nerwy, niż wyobrażają sobie kibice Atletico Madryt. A może chętnie przypomni im, jak dobrym jest piłkarzem, gdy ponownie stanie na ich drodze. W tę niedzielę pod głośnymi gwizdami Estadio Civitas Metropolitano 24-letni Portugalczyk skierował Barcelonę na właściwą drogę przed meczem, który okazał się demonstracją (0-3) dla Katalończyków.
Zawsze colchonero, zawsze znienawidzony
„Na tym boisku wszystko będzie skomplikowane dla wszystkich… może trochę bardziej dla mnie„, przewidywał zawodnik w ciągu tygodnia. Joao Felix, którego Xavi celowo umieścił na lewym skrzydle paryskiego ataku, miał rację: grał przy buczeniem całego madryckiego stadionu. Kibice Atlético szybko go zapamiętali: nie wybaczyli mu za cztery sezony umierania pod kurtką rojiblancaKtóry przybył za ponad 120 milionów euro latem 2019 roku.
Pourtant, od wejścia na szoferze jus, gdy wyjeżdżał przez ćwierć dnia, Portugalczyk miał dziesięć zasięgu, odpoczywając, łagodząc prowokacje, strzegąc powierzchni zamarzniętego w słońcu terenu o każdej porze dnia. Wynik. Być może nie zapomniał, że pod względem menadżerskim nadal jest zawodnikiem Colchoneros, gdyż w Barcelonie przebywa jedynie na wypożyczeniu w bieżącym roku finansowym. „To dla niego wyjątkowy mecz, ale nie widziałem, żeby miał jakiekolwiek inne doznania w ciągu tygodniaPod koniec meczu wysłano na boisko Marca-Andre Ter Stegena. Zagrał dzisiaj dobry mecz, co jest dla niego dobre„.
Każdy zawodnik opuszczający drużynę chce dobrze grać w starciu z nią
Jednak podobnie jak w pierwszym meczu, Portugalczyk miał zdecydowaną przewagę w meczu przeciwko klubowi, z którym nigdy nie wiedział, jak się zintegrować. Na zakończenie wspaniałej gry zespołowej prowadzonej przez Blaugranę drugi zawodnik wieczoru w katalońskiej drużynie otrzymał (jeden gol i dwie asysty), otwierając wynik płaską nogą (38. minuta). . „Każdy zawodnik, który opuszcza drużynę, za każdym razem, gdy gra, chce grać dobrzeChciał spojrzeć na Renildo, swojego wieczornego przeciwnika. Futbol taki właśnie jest„.
Elegancki Portugalczyk po swojej bramce dotarł do słupka rożnego, powstrzymując się jednak od drwin z coraz bardziej wrogich kibiców Civitas Metropolitano. Może nadal czerpać korzyści z odnowionej formy swojego zespołu, a koniec sezonu jest jeszcze odległy. Nawet jeśli na razie zabierze go z powrotem do Madrytu. gdzie on teraz jest Niechciana osoba.
/origin-imgresizer.eurosport.com/2024/03/18/3932409-79880948-2560-1440.jpg)
Joao Felix uroczyście uczestniczy w uroczystościach w Civitas Metropolitano 17 marca 2024 r.
Źródło: Getty Images

Paweł Huelle jest autorem publikującym na portalu glodniwiedzy.pl, zajmującym się tematami newsowymi, polityką, biznesem, technologią, sportem, rozrywką i stylem życia. Stawia na jasny i przystępny przekaz informacji, koncentrując się na aktualnych wydarzeniach oraz treściach ważnych dla czytelników, dbając o ich rzetelne i zrozumiałe przedstawienie.

More Stories
Egipski piłkarz oskarża sędziego po meczu z Argentyną. Kontrowersje po spotkaniu MŚ 2026
Jakub Kamiński oficjalnie zawodnikiem Benfiki. Ujawniono szczegóły transferu
Szwajcaria po dramatycznym meczu awansowała do ćwierćfinału MŚ 2026. Teraz czeka ją starcie z Argentyną