W skali wielkiego kryzysu energetycznego na kontynencie konflikt wygląda jak wojna pikokulanowa. Nie jest to jednak trywialne. Od kilku tygodni Paryż i Madryt otwarcie kłócą się o celowość stworzenia nowego połączenia gazowego przez Pireneje. Projekt „Medcat”, wznowiony przez Madryt, Dzięki temu Hiszpanie będą mogli eksportować więcej gazu do Europy Odbierano je w wielu terminalach LNG na półwyspie. W ramach inicjatywy z zadowoleniem przyjętej przez kanclerza Olafa Schultza Berlin toczy szalony wyścig o zmianę uzależnienia od rosyjskiego gazu.
Francja uważa projekt za niewłaściwy. Ekologicznie wyczerpujący i ekonomicznie kosztowny, do uruchomienia, które w żadnym wypadku nie nastąpi najwcześniej przed upływem ośmiu miesięcy, a więc po zimowych napięciach. „Nie jestem przekonany, że potrzebujemy więcej połączeń gazowych” – podsumował ponownie Emmanuel Macron na początku tygodnia. Daleka od zamknięcia debaty, ta wycieczka również podsyca gniew Hiszpanów. Już pod koniec sierpnia, gdy szalała debata, hiszpański dziennik El País Skrytykował „egoizm” Francji. „To nie jest kwestia bilateralna między krajem a jego sąsiadem. To kwestia budowania Europy energetycznej” – powiedziała w poniedziałek 5 września hiszpańska minister ds. transformacji energetycznej Teresa Ribera. w wywiadzie w Globalizm.
Hiszpańska minister będzie miała okazję bronić końca otyłości swoim alternatywnym francuskim ego, Agnès Pannier-Runacher, w piątek 9 września. Bruksela, Spotkanie wszystkich 27 ministrów energetyki W celu odpowiedzi na zagrożenie, jakie dla gospodarki UE stwarzają wysokie ceny gazu i energii elektrycznej. Eksperci obawiają się, że stoi u progu poważnej recesji. Około siedem miesięcy po rozpoczęciu Wojna na UkrainieTo także kwestia prezentacji Władimir Putin Że Europa pozostaje zjednoczona w obliczu prób podziału.
oferta limitowana. 2 miesiące za 1 euro bez zobowiązań
niestrategiczna współpraca
Rzeczywiście, podobnie jak projekt gazociągu między Francją a Hiszpanią, jedność demonstrowana przez Europejczyków ma trudności z realizacją w terenie. W każdym razie jest to wniosek, do którego doszedł Bruegel Research Center, opublikowany 6 września Obszerne studium na ten temat. W ten sposób jeden z jego autorów, Giovanni Sgarfati, wyjaśnił Expressowi, że interwencje państw mające na celu ochronę konsumentów lub ich przedsiębiorstw nie są jak dotąd skoordynowaną odpowiedzią na kryzys, jak dotąd okazywały się „bardzo różne”, zarówno pod względem ilości, jak i jakości. reformatorzy.
Kiedy Grecja zgodziła się wydać równowartość 3,6% swojego PKB, aby zareagować na kryzys, Duńczycy przeznaczyli na nią zaledwie 0,1%. Z ryzykiem, zdaniem specjalisty, zagrożeniem równości szans na rynku wewnętrznym Unii Europejskiej. Co gorsza, ten brak koordynacji może mieć skutki uboczne. Tarcze cenowe wprowadzone w sposób nieuregulowany na Starym Kontynencie – za kwotę 230 mld euro na koniec sierpnia – dotując zużycie energii elektrycznej i gazu, nie pozwoliły, by ceny odegrały swoją rolę w spadku. Na prośbę. De facto tankuje się w spirali piekielnych podwyżek cen.
Ten sam brak koordynacji w sprawie gazu, gdzie według naukowca „wszystkie umowy dotyczące gazu i magazynowania gazu były zawierane na poziomie krajowym, a zatem uwzględniały jedynie obawy dotyczące bezpieczeństwa energetycznego kraju”. Chociaż kraje UE uzgodniły pod koniec czerwca, że zapełnią swoje europejskie pojemności magazynowe do 80% na początek zimy i jednocześnie, w praktyce nie udaje się to w pełni osiągnąć poprzez umowy dwustronne między państwami członkowskimi. W ten sposób Austria, hub gazowy w Europie Środkowej, w połowie września wypełniła swoje zapasy tylko w 68%, podczas gdy Francja pokazuje, że 94% jej zapasów jest pełne. Jeśli chodzi o cel 15% redukcji zapotrzebowania na gaz, który państwa członkowskie zaakceptowały tego lata, Bruegel ponownie zauważa tutaj, że „przyznano wiele koncesji, co oznacza, że wiele państw członkowskich nie będzie musiało w rzeczywistości nie przestrzegać umowy”.
Dla Thierry’ego Bruce’a, profesora Sciences Po, który specjalizuje się w kwestiach energetycznych, Europa stoi przed ścianą, przez którą tak bardzo się zatrzymuje. „Solidarność UE w zakresie energii nie została jeszcze przetestowana. Do tej pory pozwalaliśmy rynkowi wykonać swoją pracę i działał niechętnie, ponieważ nie było przerwy w bezpieczeństwie dostaw. Ale czym jest rynek? Mówi dzisiaj , z wygórowanymi cenami, na które nie może sobie pozwolić. Wy robicie wszystko i teraz politycy przejmą kontrolę – ostrzega ekspert.
nowa rama?
Wygląda na to, że wiadomość została wysłuchana. Zestaw działań zaproponowany przez Komisję Europejską, który będzie podstawą działań dla 27 ministrów energetyki w piątek 9 września. Ambicja. Przy miksie zalecenie zmniejszenia zużycia energii elektrycznej o 5% w Unii, ograniczenie dochodów wytwórców energii elektrycznej z wyjątkiem wytwórców energii elektrycznej (wspomniano o pułapie 200 euro/MWh), zaangażowanie grup gazowo-naftowych, pułap cenowy płacony za rosyjski gaz, a nawet reforma europejskiego rynku energii elektrycznej.
Jednak oprócz tego, że jest bardzo obfite, menu nie wzbudza nadmiernego apetytu w krajach członkowskich. Każdy kraj ma już swoją wrażliwość: Niemcy nie są jeszcze przekonane o pułapie rosyjskich cen gazu, a Węgry nie chcą o tym słyszeć. Polska ze swojej strony jest przeciwna zobowiązaniu się do zmniejszenia zużycia energii elektrycznej o 5%, gdyż wcześniej wyrażała sprzeciw wobec jakiegokolwiek pomysłu wprowadzania ograniczeń na cenę gazu. Zamiast opodatkowywać dochody producentów energii, Warszawa woli obniżać limity emisji dwutlenku węgla. W tym względzie Francja ustala również limity pułapu, który jest zgodny z każdą technologią produkcji energii elektrycznej, a nie wspólny pułap. „Pomysł wprowadzenia podatku, który pobiera pieniądze od deweloperów projektów wiatrowych i słonecznych na rynku, który potrzebuje inwestycji, aby się rozwijać, jest sprzeczny z planami komisji” – zauważa Thomas Bellerin Carlin, ekspert ds. energii. w Instytucie Jacquesa Delorsa.
Jeśli chodzi o reformę europejskiego rynku energii elektrycznej, której od zimy 2021 r. uporczywie domagał się Percy, nikt jeszcze nie wie, jaką formę powinna ona przybrać w przyszłości, a każdy ma swoje propozycje. „Nadal jest wiele pytań na stole”, mówi niegrzecznie konsultantka ds. Skarbu Agnès Pannier-Runacher, Agnès Pannier-Runacher. Jak zawsze w Brukseli kompromis będzie kwestią cierpliwości. Komisja będzie również musiała wytężyć umysł przy redagowaniu tekstów, aby nie dublować korekt fiskalnych, które wymagają konsensusu państw członkowskich i skutecznie wystawiają UE na kaprysy krajów takich jak Węgry. Unia Europejska nie może dłużej czekać dłużej niż rok po tym, jak zaczęła szukać po omacku. „Jeszcze nie weszliśmy w burzę, ale nadchodzi. Będzie mniej lub bardziej potężna, w zależności od naszych wyborów” – podsumowuje Thomas Bellerin Carlin.
opinie
Historia Fryderyka Insel
Historia Fryderyka Villoxa
Historia Nicolasa Pozzo
Historia Pierre’a Assoulina
„Profesjonalne rozwiązywanie problemów. Pragnący być pionierem kulinarnym. Przyjazny miłośnik piwa.”
More Stories
Najlepsze filmy związane z kasynami i zakładami bukmacherskimi
Podatki w zakładach bukmacherskich w Polsce – co warto wiedzieć?
Ta polska firma produkuje w 100% biodegradowalne talerze i sztućce z wykorzystaniem pszenicy