W trosce o swój wizerunek Norwegia, czwarty co do wielkości eksporter gazu na świecie, musi dziś bronić się przed eksploatatorem wojennym. Do tej pory sprzedaż gazu, ropy i energii elektrycznej generowała około 50 miliardów dolarów rocznie. Dziś mszyce są warte ponad 200 miliardów dolarów. W obliczu poważnego kryzysu energetycznego Unia Europejska nie patrzy już przychylnie na rekordowe zyski swojego północnego partnera – będącego częścią Europejskiego Obszaru Gospodarczego, ale nie unią. W maju Polska wyraziła niezadowolenie z „szalonych” cen skandynawskiego gazu.
Inni protestują bardziej dyskretnie, ograniczając się do tego, że odpowiedzialny dostawca powinien ustalać pułapy cen. Oslo odpowiada, że to rynek ustala ceny i że Norwegia potrzebuje tych pieniędzy, aby sfinansować zieloną transformację. Przyzwyczajeni do tej pory do taniej energii dzięki obfitej energii wodnej, Norwegowie stoją w obliczu spadku produkcji z powodu suszy, która spowodowała wzrost cen na niektórych obszarach. Wielu przypisuje ten wzrost eksportowi energii elektrycznej do Europy.
Solidarność w przeciwnościach losu
Rząd odpowiedział hojnymi dotacjami, ale jednocześnie zasugerował, że może ograniczyć eksport. Co nie przestaje irytować europejskich partnerów, a tego właśnie potrzebuje Oslo. Według George’a Ricklesa z Centrum Polityki Europejskiej „Solidarność z Europą idzie w kierunku interesów Norwegii”.
Poza ropą i gazem bogactwo kraju opiera się na jego członkostwie w pracującej Europie. Trzeba przyznać, że udzielanie rabatu na cenę gazu sprzedawanego europejskim odbiorcom może być zbyt wrażliwe politycznie. Premier Jonas Gahr Store wskazał jednak, że krajowe koncerny energetyczne mogą zgodzić się na długoterminowe kontrakty obniżające obecną cenę w zamian za stabilne przyszłe zyski. To będzie dobry początek. Ale musimy iść dalej. Norwegia powinna być bezpośrednio zaangażowana w dyskusje UE, aby poradzić sobie z kryzysem, tak jak w przypadku Covid. Przede wszystkim solidarność musi pojawić się w przeciwnościach losu. Podobnie jak kraje Unii Europejskiej i NATO z Ukrainą. Część norweskiego gazu powinna trafić do wspólnego garnka.
„Profesjonalne rozwiązywanie problemów. Pragnący być pionierem kulinarnym. Przyjazny miłośnik piwa.”
More Stories
Najlepsze filmy związane z kasynami i zakładami bukmacherskimi
Podatki w zakładach bukmacherskich w Polsce – co warto wiedzieć?
Ta polska firma produkuje w 100% biodegradowalne talerze i sztućce z wykorzystaniem pszenicy