Źródło zdjęcia: FFHB
W znacznie bliższym drugim spotkaniu niż pierwsze, Francja pokonała Polskę, by sprawdzić swoją przepustkę do kolejnych Mistrzostw Europy (30-27).
O ile środowe spotkanie w Gdańsku było miłym spacerem, o tyle wieczorne spotkanie w Aix en Provence wyglądało na trochę stromej wspinaczki. Francuzi wygrali trzema bramkami, ale w pełnej napięcia drugiej tercji do ostatnich chwil byli zagrożeni przez Polskę.
Po wyrównanym początku gry, to ich zacinanie się w obronie pozwoliło Francuzom zdobyć kilka piłek. Kentin Mahe wykorzystał tę okazję i strzelił trzy gole w pięć minut, co dało The Blues po raz pierwszy +4 (14-10, 23′). Przed zwycięską publicznością Aix, jeśli mieli szansę na dalsze zwiększenie przewagi, nie byli w stanie tego zrobić, zamiast tego przekroczyli lukę dwie długości do przodu (16-14).
Wina polskiego bramkarza Adama Morawskiego, który zbyt długo pozostawił swoich podopiecznych w grze, a także wina niezdarnego Francuza. Czy to bez piłki, czy też łatwo chybione strzały, to oni ożywili rywala, który był na fali na początku drugiej tercji. Autorem dobrego rekordu był Charles Bolsinger i po trzech postojach z rzędu Błękitni wyszli na pięciopunktowe prowadzenie (21-16, 36′) i musieli walczyć do końca.
Dobrą wiadomością było jednak to, że Vincent Gerrard był w klatce (8 rzutów obronnych), Dika Mame i Dylan Nahi i każdy z nich miał po pięć goli, ale także Nedim Remily, który przejął kontrolę w ciągu ostatnich dziesięciu minut, odpowiedzieli menedżerowie. . Z drugiej strony, poza Bolzingerem, twarz tłumu nie pozwoliła Guillaume Gill otworzyć swojej ławki. Karl Konan zszedł na krótko pod koniec pierwszej połowy, podczas gdy Aymeric Minne grał przez kwadrans i strzelił gola.
Duet będzie miał szansę pokazać się nieco lepiej w dwóch ostatnich eliminacjach przeciwko Włochom na Łotwie iw Rouen pod koniec kwietnia. Mecze, w których trener może sobie pozwolić na odpoczynek niektórych z najczęściej używanych graczy klubu do przeglądu zespołu, tak jak zrobił to dwa lata temu.
Kevin Tomasz
Francja – Polska 30-27 (16-14)
Aix en Provence, Pays d’Aix Arena, 7000 widzów
Sędziowie: m. Mers, D. Kudler (Niemcy)
Francja: Gerrard (8 obron / 22 strzały, w tym 2/3 rzutów karnych), Bolsinger (7 rzutów obronnych / 0/2 rzutów karnych, w tym 20 strzałów); Minne (1/3), Remilly (3/6), Brandy (1/5), Richardson (1/1 2/2 łącznie z długopisem), Mame (5/7), Tournot (3/3), Mahé (3 1/2 pióra w tym /5), n’kusan (1/5), l. Garabadić, Fabregas (3/4), Porte (1/1), Gouncoud (2/2), Nahi (5/6), Conan
Polska: Kornecki (16 obron / 46 strzałów w tym 1/3 karnego), Jastrzębski, Morawski; Prasitula (2/5), Jędraszczyk (2/3), Gomarzewski (0/1), Walczak (3/3), Biss, Cicco (3/6), Paderek (1/3), Osowski (1/3) , Suara (5/8 w tym 1/2 kary), Sibrzak (2/2 w tym 2/2 kary), Morito (3/5 w tym 0/1 kary), M. Kebala (3/3), Działalkiewicz (2/7), Czapliński
Rezerwowi: Walczak (20′), Kebala (41′)
„Guru mediów społecznościowych. Bardzo upada. Wolny fanatyk kawy. Entuzjasta telewizji. Gracz. Miłośnik internetu. Nieskrępowany wichrzyciel.”
More Stories
Oscary 2025 – kto w tym roku zdobył
Euro 2024: Holandia od tyłu pokonała Polskę w finale grupy C przeciwko Francji
W Polsce protest przeciwko wykorzystaniu sztucznej inteligencji w radiu