Jest szóstą kobietą w ciąży, która zmarła w Polsce od czasu wejścia w życie zaostrzonego prawa aborcyjnego w 2021 roku. Agnieszka, Justyna, Izabela, Anna, Marta, a teraz Dorota. Drata Lalique miał 33 lata. Została przyjęta do małego szpitala regionalnego 20 maja.
Wody wodne Doroty odeszły, gdy jej dziecko miało zaledwie dwadzieścia tygodni. Ale lekarze poprosili ją, aby położyła się z nogami uniesionymi nad głowę, aby zebrać wodę. Aberracja medyczna. Lekarze czekali na śmierć płodu po czterech dniach, aby interweniować. Ale jest za późno. Dorata zmarła na sepsę.
„Żyjemy w strachu przed śmiercią”.
„Protestuję, bo nie chcę żyć w kraju, w którym kobiety są zabijane, bo nie mają prawa do aborcji” – tłumaczyła wczoraj na ulicach Warszawy młoda protestująca. „Żyjemy w strachu przed śmiercią. Jak rządzący mogą tego nie słyszeć?”
Ludzie u władzy, mówi ten protestujący, to konserwatywna partia nacjonalistyczna, która rządziła Polską przez osiem lat, partia PES, która w ten sposób zmieniła prawo dwa lata temu, mimo że miliony ludzi wyszły na ulice. Od teraz aborcja nie jest już możliwa w przypadku poważnej deformacji płodu. Pozostaje to możliwe w przypadku zagrożenia zdrowia matki lub w przypadku gwałtu i kazirodztwa. Ale w rzeczywistości lekarze boją się ingerować lub wykorzystywać to, aby swoje przekonania religijne położyć na zdrowie matki.
I również:
Kiedy Beyoncé podnosi inflację w Szwecji
Dyrektor kostnicy na Harvardzie oskarżony o sprzedaż ludzkich szczątków
„Dumny fanatyk sieci. Subtelnie czarujący twitter geek. Czytelnik. Internetowy pionier. Miłośnik muzyki.”
More Stories
W Cannes można zobaczyć film biograficzny o Władimirze Putinie, wyprodukowany w całości przez sztuczną inteligencję
Polski thriller Netflixa to wielka niespodzianka jesieni (wspina się na pierwszą dwójkę)
Gerard Depardieu zostaje oskarżony o napaść na tle seksualnym, a jego prawnik mówi: „Przypuszcza się…”