We wtorek rano odbyło się posiedzenie Komitetu Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego, poświęcone sytuacji na Bliskim Wschodzie. W obliczu eskalacji konfliktu w regionie rząd monitoruje bezpieczeństwo polskich żołnierzy oraz obywateli przebywających na terenach objętych działaniami wojennymi.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie głównym tematem obrad
Posiedzeniu, które rozpoczęło się o godz. 8, przewodniczył koordynator służb specjalnych, minister Tomasz Siemoniak. Zastępował on wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, przebywającego w Stanach Zjednoczonych.
„Szczególną uwagę poświęciliśmy dziś sytuacji wojennej na Bliskim Wschodzie oraz bezpieczeństwu polskich żołnierzy i obywateli w regionie konfliktu” – przekazał Siemoniak w serwisie X.
W spotkaniu uczestniczyli wicepremierzy, ministrowie, dowódcy wojskowi, szefowie służb specjalnych oraz komendanci formacji podległych MSWiA. Obecny był także przedstawiciel prezydenta Karola Nawrockiego. Z wcześniejszych informacji medialnych wynikało, że w naradzie miał wziąć udział również zastępca szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, gen. Andrzej Kowalski.
MSZ: brak informacji o poszkodowanych Polakach
W poniedziałek rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór poinformował, że resort nie posiada informacji o tym, by którykolwiek z polskich obywateli ucierpiał w związku z działaniami wojennymi na Bliskim Wschodzie.
Według danych MSZ wszystkie polskie grupy turystyczne opuściły już terytorium Izraela, kierując się drogą lądową do Egiptu. Z kolei z Jordanii Polacy wyjeżdżają zarówno drogą lotniczą, jak i morską.
Rzecznik zwrócił uwagę, że odmiennie wygląda sytuacja w rejonie Zatoki Perskiej. – Tam najbezpieczniej jest pozostać na miejscu – zaznaczył, wskazując na zagrożenia związane z pociskami, dronami oraz spadającymi szczątkami zestrzelonych obiektów.
Tysiące Polaków w regionie konfliktu
Z informacji przekazanych przez MSZ wynika, że w samych Zjednoczonych Emiratach Arabskich w systemie Odyseusz zarejestrowanych jest około 10 tys. Polaków. W całym regionie Bliskiego Wschodu przebywają kolejne dziesiątki tysięcy obywateli RP – zarówno turyści, jak i osoby pracujące na stałe.
Resort dyplomacji zaapelował do wszystkich zarejestrowanych w systemie Odyseusz o weryfikację aktualności swoich danych, w tym terminu planowanego pobytu. Ma to ułatwić kontakt w sytuacji nagłego pogorszenia bezpieczeństwa.
Rzecznik MSZ zapewnił również, że w miniony weekend wszystkie polskie placówki dyplomatyczne w regionie pracowały w trybie całodobowym. Żaden z pracowników nie opuścił swoich stanowisk, a ambasady i konsulaty działają w trybie kryzysowym.
Rząd monitoruje sytuację
W obliczu napiętej sytuacji międzynarodowej polskie władze pozostają w stałym kontakcie ze służbami i partnerami zagranicznymi. Priorytetem – jak podkreślono podczas posiedzenia – pozostaje bezpieczeństwo obywateli oraz żołnierzy wykonujących zadania w regionie.
Kolejne decyzje będą uzależnione od rozwoju wydarzeń na Bliskim Wschodzie i bieżących analiz służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa.

Maria Konopnicka jest autorką publikującą na portalu glodniwiedzy.pl, zajmującą się tematami newsowymi, polityką, biznesem, technologią, sportem, rozrywką i stylem życia. Skupia się na jasnym i przystępnym przekazie informacji, aktualnych wydarzeniach oraz historiach istotnych dla czytelników, dbając o rzetelność, klarowność i czytelność publikowanych treści.

More Stories
Waloryzacja emerytur 2026: niższa podwyżka, ale wyższe świadczenia dla seniorów
Ceny paliw a sytuacja w Zatoce Perskiej. Rząd: nie ma powodów do paniki
Dlaczego zaangażowanie Korei Północnej budzi strach przed eskalacją w stosunkach z Koreą Południową