Przed nami jeszcze dwie trzecie mistrzostw i jeszcze długa droga przed nami. Jest jednak bardzo prawdopodobne, że zaczynamy mieć pojęcie, kto może być przyszłym mistrzem Francji w piłce ręcznej. Niewykluczone, że sytuacja nie zmieni się od 2014 roku: Paris Saint-Germain będzie szukać jedenastego tytułu. Zwycięzca pierwszej rundy zaciętego Clásico przeciwko Montpellier, starcia pomiędzy dwiema najlepszymi francuskimi drużynami XXI wieku i dwiema najlepszymi drużynami sezonu, Paryż nie miał wielkiego wyboru w walce o tytuł.
Po 11 dniach i takiej samej liczbie zwycięstw drużyna kapitana Luki Karabaticia prowadzi w tymczasowej tabeli z przewagą 3 punktów nad dzisiejszym przeciwnikiem, to samo tyczy się Nantes, trzeciego złodzieja na Verandole. Podczas gdy PSG notowało jak dotąd bezbłędny występ i doskonałą passę, zarówno Montpellier, jak i Nantes zanotowały na swoim koncie porażkę i remis. Wiadomo, że trzypunktowe prowadzenie to za mało. Jednak w często zaciętej rywalizacji, takiej jak Ligue 1, gdzie tytuł rozgrywany jest na trzy sposoby pomiędzy Paryżem, Montpellier i Nantes, to już za dużo.
Biorąc pod uwagę trudności, z jakimi boryka się Paris Saint-Germain na scenie europejskiej, utrudnia to ich rozwiązanie w Star League. Podobnie jak inne drużyny do tej pory, druga francuska drużyna, która przystąpiła do Ligi Mistrzów, zapłaciła cenę. Podobnie jak wiosną, kiedy Montpellier dotkliwie przegrał tutaj (38-23), zespół Heraulta dominował, czasami w bardzo dużym stopniu, szczególnie w pierwszej połowie. Mimo pozbawienia tytułu najlepszego strzelca Polski Kamila Cibrzaka, który cztery dni temu doznał kontuzji stopy w meczu z Kolstad, Paris Saint-Germain kontrolowało mecz. Na wypełnionym po brzegi stadionie Coubertin (3300 widzów), przy którym bez przerwy śpiewał The Kop, różnica była szczególnie duża w przerwie: 17:11. Norweg Kent Robin Tonsen wyszedł ze swojego pola karnego i strzelił 5 bramek. Szwedzki bramkarz Andreas Palica, który cztery dni wcześniej spisał się tak dobrze w meczu z Kolstadem, również zniesmaczył napastników.
Przez pierwsze 30 minut Paris wykonał swoją robotę (dobrze) i wyglądało to na bardzo łatwe. A w drugim okresie? Patrice Kanaire musiał podczas przerwy zacisnąć pasa swojemu zespołowi, aby mógł lepiej wykonać swoją pracę. Bo Montpellier wróciło z większą siłą, od razu w niecałe 5 minut podwyższając wynik na 4:0 (17-15) dla paryżan. Elohim Brandy rzucił jeden lub dwa pociski, aby wszystko wróciło na właściwe tory, a Paris odzyskał prowadzenie (22-17, 40). Montpellier jednak się nie poddało i mecz nagle stał się niejednoznaczny. Zespół Heraulta od 2012 roku stara się o piętnasty tytuł mistrza Francji i zdaje sobie sprawę, że zdobycie go wiosną wymaga co najmniej jednego zwycięstwa nad Paris Saint-Germain. Po nieudanym starcie zrobiła wszystko, co mogła, aby tam dotrzeć. Jednak siła pozostała w rękach obrońców tytułu, którzy ostatecznie zwyciężyli 31-27.
Ale jak zwykle Paryż nie ma czasu, aby spocząć na laurach. W czwartek Nikolę Karabatic i jego przyjaciół czeka trudny wyjazd do Kilonii, a następnie w następną niedzielę wyjazd do Tuluzy. Życie piłkarza ręcznego nigdy się nie kończy.
„Muzyczny ninja. Analityk. Typowy miłośnik kawy. Ewangelista podróży. Dumny odkrywca.”
More Stories
Karl-Anthony Towns (44 punkty) jest nie do obrony na parkiecie! • Koszykówka USA
Ruud van Nistelrooy strzela swój pierwszy mecz dla Manchesteru United w Pucharze Ligi, zabezpieczając Liverpool i pokonując Chelsea
XV z Francji – Anthony Guillonche, Charles Ollivon, Maxime Loco.. Lista zawodników zwolnionych przez sztab Bluesa