bilet
Artykuł zarezerwowany dla subskrybentów
O ile europejski wymiar sprawiedliwości ustalił, że przynajmniej część przeprowadzanych przez Warszawę reform sądownictwa narusza prawo socjalne, o tyle w sądach nadal zasiadają niekompetentni sędziowie powołani przez władze – przypomina dziennikarz „Gazety Wyborczej” Michał Kokot.
Polskie sądy walczą o powoływanie niekompetentnych sędziów. To paradoksalny skutek „reform” zapoczątkowanych od czasu, gdy PiS zdobył większość bezwzględną i doszedł do władzy w 2015 roku.
Uosobieniem tego problemu jest Julia Przyłębska, prezes Trybunału Konstytucyjnego. opisuje Jarosław Kaczyński, lider PiS „Innowacje społeczne”, Często spotykał się z nią osobiście i podziwiał jej kunszt kulinarny. Pani, która jest sędzią od 1987 roku. Przylepska z bardzo niskim wynikiem zdała poprzeczkę „ledwie do przejechania”. To tylko jeden z wielu przykładów.
Z raportu Stowarzyszenia Niezależnych Sędziów Iustitia wynika, że minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro w pierwszych latach swojej „reformy” nie posiadał niezbędnych umiejętności, a wśród nich wielu prezesów sądów, powołało 160 swoich zwolenników. Efekt: Okres oczekiwania na rozpoznanie spraw przez sądy stale się wydłuża.
Nieistniejąca firma
Celem tych nominacji jest najwyraźniej zapewnienie sędziom lojalności. Pod przewodnictwem pani Przylepskiej Trybunał Konstytucyjny wydawał decyzje według uznania władz. W szczególności w 2020 r. sędziowie orzekli, że aborcja jest prawem
„Guru mediów społecznościowych. Bardzo upada. Wolny fanatyk kawy. Entuzjasta telewizji. Gracz. Miłośnik internetu. Nieskrępowany wichrzyciel.”
More Stories
Oscary 2025 – kto w tym roku zdobył
Euro 2024: Holandia od tyłu pokonała Polskę w finale grupy C przeciwko Francji
W Polsce protest przeciwko wykorzystaniu sztucznej inteligencji w radiu